Jak z kimś gadam sam na sam to jeszcze spoko, ale jak muszę do kogoś coś mówić czy prowadzić kilkuzdaniową rozmowę, a obok jest obojętnie jaka osoba to zazwyczaj mówię jakieś głupoty albo rzeczy których po 10 sekundach nie pamiętam. Zawsze mega stresuje mnie obecność tej drugiej osoby. Mam wrażenie że ciągle na mnie patrzy, prześwietla, ocenia. Mój brzydki ryj, mój głos. I wychodzę zawsze na debila w rozmowie. I dla osoby
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Ulquiorra: kradne ten obrazek, taki optymistyczny, ehh
Może huopu sie przyśni że wraca z roboty a tam se taka rzona czeka z objatkiem skromnym i se siedne z niom na ławeczce na wsi i w ciszy popatrzymy se na niebo ehh, a potem bede żałował że sie obudziłem, ale w serduszku bedzie spokój i fajen
  • Odpowiedz