✨️ Obserwuj #mirkoanonim
Od jakiegoś czasu myślę nad zmianą pracy na stanowisko przedstawiciela handlowego. Mam doświadczenie zawodowe związaną z obsługą klienta, więc trochę wiem jak to wygląda od środka. Czytałam trochę opinii na internecie, miedzy innymi że to jest wyścig szczurów, liczą się tylko cyferki i osiągnięcie limitu narzuconego przez firmę. Wiem też że limity są często nieosiągalne, a nawet gdy je osiągasz to kierownictwo narzuca Ci jeszcze większe wymogi. Uważam
Od jakiegoś czasu myślę nad zmianą pracy na stanowisko przedstawiciela handlowego. Mam doświadczenie zawodowe związaną z obsługą klienta, więc trochę wiem jak to wygląda od środka. Czytałam trochę opinii na internecie, miedzy innymi że to jest wyścig szczurów, liczą się tylko cyferki i osiągnięcie limitu narzuconego przez firmę. Wiem też że limity są często nieosiągalne, a nawet gdy je osiągasz to kierownictwo narzuca Ci jeszcze większe wymogi. Uważam

















Mirki, mamy tu jakiegoś przedstawiciela handlowego w Browarach Lubelskich? Znajomy ma jutro rozmowę o pracę, chciałby się dowiedzieć jak wygląda praca, czy targety są z kosmosu, czy raczej rozsądne i tak dalej. Możemy pogadać na PW, jeśli nie chcesz pisać publicznie ;)