Dasz Wiarę? Odc. 39 w którym wyrzekamy się bogactwa by iść za Chrystusem, pomagamy ubogim i tłumaczymy Nowy Testament- za co spotyka nas kilkaset lat prześladowań.

Już w ciągu kilku pierwszych wieków dochodziło do tarć w ramach chrześcijaństwa dotyczących tego czym tak naprawdę ono jest. Wielu ludzi widziało w nauczaniu Chrystusa i apostołów radykalny przekaz dla świata. Nie byli oni zbyt przekonani do instytucji i oferty proponowanej przez hierarchów. Niektórzy tak bardzo, że uważali, że interpretacje “oficjalne” są po prostu zdradą nauczania Jezusa z Nazaretu. Jeden z takich ruchów funkcjonował na pograniczu współczesnej Francji i Włoch, w regionie Alp Kotyjskich. Jego losy są nierozerwalnie związane z tak zwanym Piotrem Waldo (lub, w innej wersji, Waldesem), którego narodziny datuje się na okolice 1140 roku. Piotr był bardzo zamożnym kupcem z Lyonu, który w okolicach 1160 roku przeżył gwałtowną przemianę. Jej katalizatorami były między innymi takie wydarzenia jak historia Świętego Aleksego Rzymskiego, zetknięcie się z odmiennym spojrzeniem na transsubstancję (wiara w przemianę esensji chleba i wina) i nagła śmierć przyjaciela. Pod wpływem tych wydarzeń Piotr/Waldes miał jakoby doświadczyć obecności Chrystusa. Poruszony zostawił swoją rodzinę z częścią majątku i oddał się studiom religijnym. Jakiś czas potem zaczął publicznie nauczać i rozdawać potrzebującym to co pozostało mu z kupieckiego dobytku.

Rzeźba przedstawiająca Waldesa/ Piotra Waldo

Jednym
  • 22
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@loginnawykoppl: @niedoszly_andrzej: Skądinąd waldensi padli ofiarą bodaj największego procesu przeciw heretykom na ziemiach polskich: w 1315 spalono ich znaczną liczbę ("około pięćdziesięciu albo nawet więcej zostało spalonych wraz z żonami i dziećmi") z poruczenia trybunału biskupa wrocławskiego. Jak głosi zapiska z Roczników Lubiąskich

W roku Pańskim 1315 około św. Jakuba wielu heretyków (około pięćdziesięciu albo nawet więcej) zostało spalonych wraz z żonami i dziećmi w Świdnicy, a
  • Odpowiedz
...co tylko pokazuje, jak dalece Kościół jest ludzką, a nie boską instytucją. Jest fakap? No to feedbeck, ewaluacja i nowa polityka. Assessment completed. Jak w rasowym dzisiejszym korpo ( ͡° ͜ʖ ͡°)


@OjciecMarek: i wszystko było by dobrze, gdyby nie to, że jak uda się ogarnąć kryzys to natychmiast wraca triumfalizm, poza kościołem nie ma zbawienia, coś tym Serbom i Grekom dziwnie z oczu patrzy etc.
  • Odpowiedz
"Dzieci były przypinane do krzesła elektrycznego". Tam Kościół prowadził szkoły, w których stosowano tortury
Pierwsze skojarzenia z Kanadą? Zaśnieżone górskie szczyty, wodospad Niagara, syrop klonowy, hokej, "Ania z Zielonego Wzgórza". Kraj z liściem klonu na fladze ma jednak za sobą kawał brutalnej i wciąż świeżej historii, która niedawno wyszła na jaw.
– Kolonizatorzy, a potem władze kanadyjskie, miały pomysł na całkowitą akulturację i wynarodowienie rdzennych mieszkańców. Nie mieli za to pieniędzy na prowadzenie wojny i podbijanie militarne tych ziem, więc postanowili opleść Kanadę siecią szkół z internatem. Miały one wychować "nowego Kanadyjczyka" – mówi w rozmowie z naTemat Joanna Gierak-Onoszko, autorka książkowego reportażu "27 śmierci Toby'ego Obeda".

Pisarka przeprowadziła się do Kanady na dwa lata. Zbierała tam materiał do reportażu, który totalnie niszczy nasze wyobrażenie o tym kraju. I nie tylko. Rozmawiamy o trudnej i okrutnej historii kolonizacji, o tym, kto i w jaki sposób doprowadził do zbrodni na rdzennej ludności Kanady i o tym, co obecny rząd z tym zrobił. O reszcie przeczytacie w książce.
Skutki kolonizacji na całym świecie były podobne i prowadziły do masowej eksterminacji rdzennej ludności. Przynajmniej ze słyszenia wiemy, jak to wyglądało w Ameryce Środkowej i Południowej, na terenach Stanów Zjednoczonych czy w Australii. Jednak mało kto zastanawiał się nad Kanadą - przecież ona też powstała na czyichś ziemiach. Dlaczego o tym się do tej pory w ogóle nie
robert5502 - "Dzieci były przypinane do krzesła elektrycznego". Tam Kościół prowadził...

źródło: comment_x8Qtd8EhaiPO5WX3r4G9QJa8pcIU2ed7.jpg

Pobierz
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@r3pr3z3nt: i juz mamy: Argumentum ad personam – pozamerytoryczny sposób argumentowania, w którym dyskutant porzuca właściwy spór i zaczyna opisywać faktyczne lub rzekome cechy swego przeciwnika. W ten sposób unika stwierdzenia, że jego racjonalne argumenty zostały wyczerpane, a jednocześnie sugeruje audytorium, że poglądy oponenta są fałszywe. Dodatkowo obrażanie oponenta ma na celu wyprowadzenie go z równowagi, tak by utrudnić mu adekwatne reagowanie na przedstawiane argumenty.

Przykłady:
Doprawdy pojąć nie mogę,
  • Odpowiedz
#szatanowpis #katolicyzm #protestantyzm #bekazkatoli #ateizm #dzbanywiary

Czytam zaległą lekturę, a tam:

"Kiedy rozmawiam z ateistą, sytuacja jest jasna, gdyż mam do czynienia po prostu z człowiekiem niewierzącym. Kiedy natomiast dyskutuję z katolikiem, nie czuję się komfortowo, ponieważ obcuję z poganinem, który udaje chrześcijanina. Katolicyzm jest pogaństwem udającym chrześcijaństwo. Dlatego znacznie trudniej mi rozmawiać z katolikami niż z ateistami."

"łatwiej
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

znowu nic nie zrozumiałeś

katolicy uważają, że my wierzymy źle, że powinniśmy wierzyć tak jak oni. W efekcie próbują nam narzucić swoje pogańskie bóstwa: Matkę Boską, bożki, świętych, kult obrazów, rzeźb, przedmiotów, relikwii i samego papieża jako nieomylnego. To ostatnie jest wręcz antychrześcijańskie, bo przecież wiadomo, że w religii chrześcijańskiej każdy człowiek jest grzeszny i omylny, a nieomylny jest tylko Bóg. Protestanci też w pewien sposób może nie tyle walczą, ile pracują
  • Odpowiedz
Chciałbym rozpocząć normalną dyskusję na temat Starego Testamentu (bez obrzucania się gównem wzajemnie), a szczególnie o trzeci rozdział Księgi Wyjścia, która to jest dla mnie kompletnie nielogiczna.

W dyskusjach z wierzącymi często się mówi o wolnej woli. Chrześcijanie (bo nie wiem jak żydzi i muzułmanie) uważają, że człowiek ją posiada, ale Bóg w swojej mądrości zna wszystkie nieskończone ewentualne drogi twojego życia.

Ale tu się teraz pojawia moje pytanie, bo skoro Bóg jest wszechmogący, to zapewne przewidział zdradę Ewy i Adama, że zjedzą owoc z drzewa poznania dobra i zła. A skoro już o tym wiedział od zawsze (bo jest początkiem i końcem) to po co w ogóle tych ludzi w Edenie umieszczał i po co dawał zakaz skoro wiedział, że i tak go nie będą przestrzegać? Nie mógł od razu kazać mu uprawiać ziemię, rodzić w bólach i być nieśmiertelnymi od początku?

Nie
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@maniek930 świadomi wierzący nie opierają się w 100% na Biblii a na dogmatach. Czyt. Zmieniam znaczenie tematu (tu tekstu z Biblii) który jest dla mnie niewygodny. Ludzie mądrzeją, więc wiarę trzeba zmieniać aby maszynka do p8eniedzy działała dalej
  • Odpowiedz
To na Sobrze Florenckim 1439-1442 wymyślono przez człowieka #czysciec, ale dzisiaj ludzie ciągle wierzą kłamstwu, a to dlatego że są ignorantami Słowa Bożego - Biblii. Sprawdź sam, że nie ma. Poza tym masz internet, czemu nie poczytać. Bóg się troszczy i kocha, ale droga do Niego jest tylko przez wiarę w krew Jego Syna, Jezusa Chrystusa. Inaczej nie masz dostępu.

#chrzescijanstwo #protestantyzm #wiara
  • 18
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Tradycja Apostolska została spisana w Biblii


@Ian: a dokladnie ta do 1 roku naszej ery

cokolwiek-sobie-wymyśli jakaś instytucja


@Ian: na szczescie Chrystus zeslal Ducha Swietego, ktory kieruje Kościolem, a historia zbawienia caly czas trwa i Bog caly czas przemawia. W protestanckim wydaniu Bog jest martwy, przemawial do 1 wieku, spisano to, opatrzono nazwa Biblia i Bog do protestantow juz nie przemawia
  • Odpowiedz