#primaaprilis #heheszki
idę sobie do bazarowego sprzedawcy po kilogram jabłek Ligol (moje ulubione). Dostaje zapakowane w torebkę i mówię:
Sprzedawca lekki zong złapał, przeprosił, a ja mówię: "żartowałem xD, dziś jest 1.04 .."
idę sobie do bazarowego sprzedawcy po kilogram jabłek Ligol (moje ulubione). Dostaje zapakowane w torebkę i mówię:
Sprzedawca lekki zong złapał, przeprosił, a ja mówię: "żartowałem xD, dziś jest 1.04 .."





















Wątpię. Jest bułgarem. Nie rozumie po Polsku.