@Rogue: będę pisał jak to u mnie było oraz izba małopolska (w innych izbach powinno być podobnie ale widziałem w necie różne opinie na ten temat)

ad 1 - wpisywałem co robiłem (lub powinienem robić) w czasie danego tygodnia pracy - nie było to przepisywanie dziennika budowy

dla zadania w stylu budowa sieci napowietrznej niskiego napięcia pisałem - przygotowanie placu budowy, planowanie wykonania prac, opracowanie harmonogramu, rozciągnięcie przewodów w do przyłączy
Grybów. Dzień jedenasty praktyk geodezyjnych. Pada, pada, pada. Zdjęcie pod wpisem nieaktualne. Stoję teraz sam przy stanowisku w deszczu. Koleżankę odesłałem do ośrodka, bo dygotała bardziej niż galaretka na talerzu. Trochę tu zimno, ale zawsze to jakaś przygoda do wspominania przy kominku. Dzienniki nam zamokły, a plan synchronizacji 3 grup lekko poszedł w #!$%@?. Mimo to nie jest tak źle. Pisze do Was Wykopki bo tu trochę samotnie. #studbaza #praktyki #obozpracy ##!$%@?
Pobierz
źródło: comment_E3Zl92IcdPH0Z2HpzcRqifrwCbgTe0da.jpg
Geodezja. Dzień ósmy, dziewiąty i dziesiąty praktyk geodezyjnych. Nie pisałem długo, bo praktycznie nic się nie działo. Sprawozdania, zaliczenia, senne te dni były. Dzisiaj robiliśmy pomiar obiektów w naszym ośrodku. Spina była, ale w sumie sporo punktów nie pomierzyliśmy. Ale, że geodeta to magik to jakoś je wyczarujemy. Dwie nocy temu impreza u sąsiadów obok osiągnęła wyżyny wydzierania ryja i spotkała się z lekką (skądinąd też wstawionych) dezaprobatą opiekunów. Bawi się gawiedź
Pobierz
źródło: comment_1IkMtMhop8XeawnTG3HxAYik2pq0yfCY.jpg
Geodezja. Dzień siódmy praktyk geodezyjnych. To już tydzień. Dzisiaj dzień odpoczynku. W ośrodku czuć zapach wczorajszej wódki. Gdy wychodziłem o 8 rano w góry, studenty jeszcze były głęboko w pijackim letargu. Wyprawa była z tych niezbyt pasjonujących. Widoki nawet fajne, poleżeć poleżałem, ale sama góra zawiodła. Wieczorkiem zrobiłem sobie spacer po miejscach, gdzie pracowaliśmy miesiąc temu. Chciałem zabrać palik na pamiątkę. Dopiero na końcu przypomniałem sobie, że je wykopaliśmy... Szkoda lipca, wtedy
Pobierz
źródło: comment_Fwgm0uhlaIU2JLZCDTSKQXPqsEhLQdGz.jpg
Geodezja. Dzień szósty praktyk geodezyjnych. Dzisiaj pomiary na kolei. I w sumie KOLEJne problemy :D. Ale, nie z takich rzeczy się wychodziło z twarzą, a dodatkowo mówili nam, że mamy tak robić, by się nie narobić. Wieczorem zapowiada się bibka przy grillu (10 zeta składki, ciekawe ile z tego wsadzą do kieszeni :P). Policzę zgony na trawniku, pociągnę parę głębszych, a jutro wyskoczę może gdzieś w góry (wolne! a co!). #studbaza ##!$%@?
Pobierz
źródło: comment_nVCnC7c8GNM616JpoqM5eUoexT6Oy0TR.jpg
Geodezja. Dzień piąty praktyk geodezyjnych. Pracy mniej, kłopotów tyle samo (może to brak szczęścia, może głupota?). Trafiliśmy z tyczeniem w rów betonowy. Wbij tam klin drewniany... Przynajmniej pizza w plenerze i zalotne spojrzenie Grybowianki podbiły poziom mojego zadowolenia w górę. #studbaza ##!$%@? #obozpracy #praktyki
Pobierz
źródło: comment_GYjomKNq9Zqn16Vd6xieBXjQRzaKCZ6A.jpg
Geodezja. Dzień czwarty praktyk geodezyjnych. 14h siedzenia nas sprawozdaniem i jeszcze mało. Odpytywanie dopiero za 4 dni. Zmęczony jestem, zjadłem obiad przed chwilą, zimno za oknem. Instrument natomiast odpoczywał jak gdyby nigdy nic na balkonie. A jutro już kolejne wyzwania. Pochwalcie sie Wykopki swoimi gorącymi kubkami czekolady i mięciutką kołderką. Bez odbioru... #studbaza #praktyki #obozpracy ##!$%@?
Pobierz
źródło: comment_vmv7VlHJpvF1TAXdiHCET1MKdevLy0WW.jpg
Grybów. Dzień trzeci praktyk geodezyjnych. Bóg był dzisiaj bardzo zły. Nawodnił ziemię, ale zarazem zmoczył buty me. Przechodząc do bardziei budowlanego żargonu - piździ i jest zimno w ch*j. Zjadłem całe opakowanie Hitów. Gonimy z robotą. Poświęcenie jest tak niskie, że czasem domierzam miarką 3-metrowa. Bez odbioru Mirki... #studbaza ##!$%@? #praktyki #obozpracy
Pobierz
źródło: comment_fyAqxG08NwUfmKHGNi94dlxHEhokIeF0.jpg
Grybów. Dzień drugi praktyk geodezyjnych. Jeszcze na dobre praktyki sie nie zaczęły, a my już w tyle. Tak mi się tu nie chce siedzieć (byłem miesiąc temu na zaległych), że wolałbym nawet rogale sprzedawać 10h na poznańskim rynku. Już kalkuluję jak wcześnie jutro wstać. Jedynie zaprzyjaźniony owczarek źródłem mej radości. Byle nie padało... #studbaza #praktyki ##!$%@? #obozpracy
Pobierz
źródło: comment_j4l5FqsBPLZILJBRKJVmjAosHhuLfsKR.jpg
@piotrass007: Akurat kierowcy przeważnie zwalniąją wg mnie, bez względu na rejon - magia kamizelki (w której wyglądamy jak śmieciarze, tak - słyszeliśmy to).



#heheszki Na AGH tak śmieszkowaliśmy ze znajomymi, jak już byliśmy starsi niż koty - czyli tak gdzieś około 3. roku - że widząc młodszych, którzy coś tam zamierzali niwelatorem czy tachimetrem koło wydziału etc., podchodziliśmy, robiliśmy ekstra super pozę i "zróbcie zdjęcie". Normalnie taka beka była jak świeżaki
Zakończyłem kilka dni temu praktyki w Urzędzie Marszałkowskim Departament Europejskich Funduszy Społecznych, Gdańsk. Praktykowałem przy kapitale ludzkim. Kilka wniosków:

1. Dużo roboty która wynika z papierologi np. wszystko musi być w formie papierowej i elektronicznej duża część papieru musi być dodatkowo skserowana itp.

2. Nie ma za dużo #!$%@?, chociaż dzień zaczyna się od kawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)

3. Patentami są przedsiębiorcy, mimo tego że chcą pieniądze
Nie miałem uprawnień (dane osobowe),mimo to pisałem co nieco. Głównie weryfikowałem karty ocen merytorycznych i oceniałem wnioski. Pierwsze było na "poważnie" trafiało to dalej z moim nazwiskiem i itp. ocena tylko jako ciekawostka jak nic innego nie miałem. Generalnie nie narzekałem na nudę i monotonność zadań : )

@kayleigh1507:
@Aerials: znajomego wysłano na takie z UP (nazwali to hucznie wolontariatem). Zjawiał się 2-3 razy w tygodniu, żeby poprzerzucać papierki za innych i parzyć kawę. Po miesiącu powiedział, że to nie dla niego i chciał zrezygnować, więc zaczęli go straszyć sądem, bo podobno podpisał umowę na 6 miesięcy (!) takiego wolontariatu, ale na szczęście dali mu spokój.