@Just666: dogadają się, najwyżej Brazylijczycy mogą się chichrać z niektórych słów. Ich łatwo zrozumieć, mówią sporo uproszczoną wersją języka, w drugą stronę może będziesz musiał mówić powoli i wyraźnie, ale zrozumieją. Ja zamieszkałem w SP mówiąc w pt-PT, mieli bekę że mówię rzeczy typu "casa de banho" zamiast "banheiro" i "pequeno almoco" zamiast "cafe da manha".
  • Odpowiedz
@ofczy: A Ty nie miałeś się przypadkiem do Szwajcarii przeprowadzać?
A co do spotkania, to gdzieś w okolicach lotniska, bo jestem tam po drodze na Azory.
  • Odpowiedz
via Android
  • 0
@reflex1 ojjj dawno temu byla taka opcja. teraz jestem w Gdansku. a podrozuje z pracy to tu to tam.
rodzi mi sie dziecko za 2 tygodnie(trzecie) wiec sredniawka zeby tak wyrwac sie.
:((( aa szkoda
  • Odpowiedz
@Zircon: no ja się nabijam, bo taki system jak w portugalii jest chory, żeby móc korzystać z gmail, spotify, youtube, facebooka i whatsappa to musisz płacić 25€ dodatkowo ponad koszt pakietu. To p------e.
  • Odpowiedz
Czy praktyce bardzo różni się portugalski europejski od portugalskiego brazylijskiego? Jakby ktoś nauczył się portugalskiego europejskiego ciężko byłoby mu przestawić się w Brazylii? W ogóle jakieś kursy samodzilne do portugalskiego brazylijskiego są dostępne w Polsce? #naukajezykow #portugalia #brazylia
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@ZiemiaMarsKosmos @SmieszekZawadiaka: Nie, inaczej - niektóre czasy/tryby potrafią mieć inną formę (np. ten z estar)
Ale dla ludzi mówiących po portugalsku już na jakimś tam poziomie, to nie będzie stanowiło dużego problemu żeby się przestawić.
Co do kursów, to na każdych powinni mówić o różnicach - w praktyce, wiadomo, może różnie bywać. Gdyby mi zależało no nauce portugalskiego brazylijskiego, to szukałabym nativea lub osoby, która w Brazylii spędziła trochę
  • Odpowiedz
@ZiemiaMarsKosmos: większość materiałów dostępnych w internecie (np. duolingo) jest skrojona pod portugalski brazylijski. Z kolei formy "papierowe" (np. samouczek który sam posiadam) opierają się na wersji europejskiej.

Różnic jest zaskakująco sporo - przede wszystkim w wymowie: generalnie Portugalczycy lubią połykać samogłoski i lubią szeleścić, Brazylijczycy raczej wypowiadają samogłoski w pełni oraz syczą (tzn. wypowiadają "S" tam gdzie w Europie mówi się "SZ"). Weźmy takie słowo "estou" (jestem) - kiedy typowy mieszkaniec Belo Horizonte powie wyraźnie (w uproszczeniu rzecz jasna) "estoł", Lizbończyk wymówi raczej coś zbliżonego do "ysztuł" lub wręcz "sztł"

Poza tym gramatyka - najbardziej rzuca się w oczy całkowity niemalże zanik drugiej osoby w Brazylii. Uważany za formalny w europie zaimek você (pan/pani), łączony z 3 osobą, za oceanem używany jest absolutnie na co dzień - stąd traktuje się go raczej jako odpowiednik angielskiego "you", którym można zwrócić się zarówno do szefa jak i do drugiej
Ultimator - @ZiemiaMarsKosmos: większość materiałów dostępnych w internecie (np. duol...
  • Odpowiedz