Bruno Jasieński, But w butonierce
(z debiutanckiego tomiku o tym samym tytule, wydanym w 1921 r.)
Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.
Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.
Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,
Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.
W
(z debiutanckiego tomiku o tym samym tytule, wydanym w 1921 r.)
Zmarnowałem podeszwy w całodziennych spieszeniach,
Teraz jestem słoneczny, siebiepewny i rad.
Idę młody, genialny, trzymam ręce w kieszeniach,
Stawiam kroki milowe, zamaszyste, jak świat.
Nie zatrzymam się nigdzie na rozstajach, na wiorstach,
Bo mnie niesie coś wiecznie, motorycznie i przed.
Mijam strachy na wróble w eleganckich windhorstach,
Wszystkim kłaniam się grzecznie i poprawiam im pled.
W
źródło: comment_1613690128vplFzYmX0kFRXksnBxsqJO.jpg
Pobierz




















☆ #osiedlowyklubikliteracki ☆
☆:・゚ (。◕‿‿◕。) ☆:・゚
#poezja #wiersz #klasykagatunku #zanieczyszczeniepowietrza
źródło: comment_1613817452morol1nFzS7SEmK5PAzLEu.jpg
PobierzZawsze jak ktoś przypadkowo powiem fragment to sobie resztę dopowiadam
Komentarz usunięty przez moderatora