#wlochy #neapol #podroze Jest ktoś może teraz w Neapolu/Turynie? Jak wygląda sytuacja z tymi protestami, we wtorek mam samolot (chce zostać na kilka dni) ale zastanawiam się czy lecieć, bo trochę się obawiam tych zamieszek
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@NoobczanPotasu ja jestem w La Spezia / Pisa i jedynie to mi napsuli krwi, bo nie kursowaly pociągi i mega korki, bo muszą iść przez centrum. Potem spokojnie. Ale Neapol to Neapol, po prostu może s------l od razu pociągiem w spokojniejsze miejsce ( ͡º ͜ʖ͡º)
  • Odpowiedz
Mirki, jak to jest naprawdę z wczasami w Egipcie? Jedni mówią ze bezpieczniej niż we własnym domu a drudzy ze hotelu pilnuje wojsko. #podroze #egipt
  • 11
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@jmuhha: bylem raz i nie mam ochoty wracac, syf i niebezpiecznie, ciagle mnie ktos zaczepial. Jak dla mnie najgorsze niejsce na urlop.
A troche po tym swiecie juz pojezdzilem, i rozne "getta, i no go zone" widzialem.
  • Odpowiedz
@jmuhha: Oni mają trochę inną mentalność. My jak widzimy że gdzieś jest dużo wojska/policji to zapala nam się lampka że musi być niebezpiecznie. Oni natomiast myślą, że im więcej wojska/policji tym bardziej turyści będą się bezpieczniej czuć.

Co do bezpieczeństwa, jeżdżę tam bardzo często i czuję się bezpieczniej niż w Polsce. Chodzę po mieście, jeżdżę taxówkami i kompletnie nie poczułem żadnego zagrożenia. Dodam, że w Egipcie przestawiam się na nocny
  • Odpowiedz
Czasem przeglądam Instagramy moich koleżanek i aż mnie ściska. Wietnam, Tajlandia, Japonia, Dubaj, Nowy Jork, jakieś miasteczka w Portugalii, Islandia, Bali... Jedna wraca, druga leci. Co chwila nowe miejsce, kolorowe zdjęcia, uśmiechy, zachody słońca

A ja siedzę i patrzę. Trochę z zazdrością, trochę z żalem. Bo nie mam takiej kasy ani odwagi. Czuję, że coś mnie omija. Że inni żyją pełniej, ciekawiej, a ja tylko oglądam to z boku.

Ciekawa jestem czy
  • 60
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@blinkarA: ostatnie 2-3 lata zacząłem tak podróżować i obserwuje tych wszystkich ludzi z boku, którzy sobie zdjęcia robią czy to właśnie na zachody słońca, czy to w restauracji, jeżdżą we dwójkę, ale najwięcej obserwują przez ekran telefonu. Myślę, że dopamine daje im nie sama wycieczka, a ilość lajkow na insta/fb. To smutne
  • Odpowiedz
  • 294
@blinkarA: porównujesz się do wielu ludzi jednocześnie, stąd masz wrażenie, że "wszyscy non stop robią coś fajnego". Jeśli Instagram zaniża Twoją samoocenę, to się go pozbądź.
  • Odpowiedz