• 1
@saaz: Wcześniej robiłem, teraz wrzuciłem zdjęcie. BIAB jedyne słuszne zacieranie jak dla mnie. Ma swoje minusy ale przy warkach 10l to wygoda nieporównywalna do zwykłego zwykłego zacierania. Odpada czyszczenie gara przed gotowaniem i filtracja. Trzeba tylko wprawić się w uzyskiwaniu wydajności i mieć parę w łapie bo podnoszenie gorącego worka na wysokości gara z namokniętym słodem to przy warkach 20l dobre wyzwanie XD
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@lukaschels wode z osomozy to podstawa. Ostatnio zacząłem korektę pH mierzyć na każdym etapie: zacieranie, gotowanie, brzeczka i chmielenie.
Podczas fermentacji burzliwej zaglądam co kilka godzin do lodówki i sprawdzam. Spindli zazwyczaj też używam. Lubię to po prostu.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@lunga: To ciekawe. Wydaje się to wygodne i bardziej wzbudza zaufanie niż dezynfekowanie wszystkiego aby na koniec zassać ustami XD Ale też prawda, że zawsze się tak robiło i było dobrze.
  • Odpowiedz
@Kaktus12 nigdy dobrego pszenicznego nie zrobiłem ze startu z suchych drożdży. Dopiero z gęstwy był akceptowalny a dobre i wybitnego zawsze były z płynnych lub pierwszej gęstwy po nich.
  • Odpowiedz
No właśnie piwa np. nie mają tego logo biedry czy coś na etykiecie


@Pelne_Cierpienie: niektóre za to miały inną pojemność np. 550, albo butelki zwrotne magicznie zmieniali w bezzwrotne (szkło identyczne, tylko nadruk zamówili inny) np. Fortuna (tu po taniości, tylko inna literka serii: Z lub B).

Pozostałe są faktycznie standardowe, wtedy się nie rozróżni.
  • Odpowiedz