@MirkoManx: Właściwie to rozczulają mnie takie zdjęcia. 60 metrów w bloku to dla wielu jest (i dla wielu z nas będzie) nie żadna klita, tylko dorobek życia. A w tym dorobku nieruchomym cały dorobek ruchomy - kupione spod lady filiżanki, które nie zmieściły się w meblościance, więc stoją jedna w drugiej na ławie, pieczołowicie złożone w kostkę koce sprzed kilkudziesięciu lat, pod tym tata był na pierwszym biwaku harcerskim, a
@MirkoManx: W sumie to tam nie jest brudno. Mieszkanie jest zagracone po prostu. Na zdjęciach nie widać, żeby podłogi były nieodkurzone, albo żeby było gdzieś wylane coś. Po prostu graty leżą, i to część popakowane.
#pila Mieszkam w pobliżu stadionu powiatowego i już dość mam tych imprez starosty. Po kiego ciula hałasują do północy? Żaden to koncert, tylko puszczanie na pełną p---ę wątpliwej jakości muzyki dla garstki ludzi, która została.
Są jakieś łatwe do zdobycia uprawnienia, dzięki którym załapie się dobrą pracę za granicą, inną niż machanie rękami na produkcji z chamami? Takie proste uprawnienia, szybkie do zdobycia, których każdy się nauczy. Pilarz? Wózki widłowe? Jakieś pomysły? Planuję wyjechać za granicę we wrześniu. Aktualnie robię prawo jazdy. #pracbaza #pila #emigracja #kursy #wozkiwidlowe #zagranico #pytanie #bezrobocie
W tym miesiącu dwa filmy z repertuaru Gutek Film w sieci kin Helios w ramach projektu Kultura Dostępna!
04.08 - Moje wspaniałe życie Rozgrywający się w prowincjonalnej, malowniczej Nysie film przypomina, że prawdziwe życie nie jest gdzie indziej, tylko wszędzie tam, gdzie próbujemy być szczęśliwi na własnych warunkach.
Mój ulubiony ciąg pieszo rowerowy w Pile. Często tamtędy jeżdżę i ścieżka ta jest dostarczycielem niesamowitych wrażeń, są autentycznie miejsca, gdzie masz do wyboru - wywalić się na rowerze bo zahaczysz o latarnię lub przystanek, czy też spadnięcie z wysokiego krawężnika (pierwsze zdjęcie). Niesamowite doznania dają wszelkiego rodzaju zwężenia przy ruchliwej jezdni gdzie modlisz się, żeby ręka ci się nie omsknęła i żebyś nie wpier***ł się pod nadjeżdżające samochody na ruchliwej jezdni.
Przejażdżka z Piły do Trzcianki i z powrotem - omijając drogę wojewódzką i zwiedzając okoliczne wiochy. Jakiś pan mijający mnie na szosówce pozdrowił mnie przy mijaniu, co było bardzo miłe ^^ U celu podróży mną i moim rowerem zainteresowała się kaczka, chociaż bardziej prawdopodobne że jej uwagę zwrócił zbożowo-orzechowy batonik w moich rękach.