Zdradzę Wam rodzinny sekret.

U mnie w domu nikt nigdy nie robił pierogów "od szklanki" i dlatego nigdy nie mieliśmy pierogów w klasycznym kształcie półkola z falbanką.
Nasze pierogi były... trójkątne, bo moja mama jest umysłem ścisłym, praktycznym i dość pragmatycznym. Wykoncypowała sobie, że przy wykrawaniu kółek pozostaje mnóstwo ścinek ciasta, które trzeba wałkować jeszcze raz z dodatkiem mąki, i znowu, i znowu, i pod koniec jest gnój nie ciasto, w
Pierogi #!$%@? ruskie. Przecież to w ogóle nie jest jedzenie, przecież w tym nie ma w ogóle mięsa. Jakim trzeba być podczlowiekiem żeby jeść taki wege kit? Albo chleb? Kto wpadł na pomysł żeby w procesie produkcyjnym pominąć taka oczywistość jak #!$%@? MIĘSO? Ktoś zara powie że przecież na chleb to można szynkę położyć czy kielbaske. NA DUPE SE POŁÓŻ KIEŁBASKE PEDALE, A NIE NA JAKAS PAPKE ZBOŻOWO. PO TO MIĘSO JEST
Pobierz
źródło: comment_W8PxhowGP7ylSO2Wz3fTDgrZglWc0vRe.jpg