Patrzcie mircy, Ance peron odjechał po raz kolejny xD. "Długo zastanawiałam się co tu napisać..." Najlepiej jakbyś zamknęła mordę i nic nie pisała xDDD. Wielka tragedia, przeprowadzka z willi w Barcelonie do willi w Chicago, parę dodatkowych baniek na koncie, o nic się nie trzeba martwić poza przekazaniem lokajom gratów do spakowania, ale nieee.... tragedia, bo nie będzie na podorędziu kutangi hiszpańskiego alvaro i jego baciaty. Ech... szkoda mi Bobka. Porządny chłop,
Speedy - Patrzcie mircy, Ance peron odjechał po raz kolejny xD. "Długo zastanawiałam ...

źródło: HMFtJTWWcAEbWgr

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 3
@yaszczur: rzeczywiście :p sory robotą się zajmowałem i innymi sprawami, teraz wykop odpaliłem. Myślę, że warto mi dać plusa chociażby za mój komentarz do sprawy xd
  • Odpowiedz
@Speedy: taki smutek i depresja bo na dwa lata trzeba się przeprowadzić i mąż zbierze kokosy.. za dwa lata można wrócić do swojej ukochanej Barcelony ale Alvaro może tańczyć już z inną.
  • Odpowiedz
@okoboji: Tu akurat to jest czysty biznes. Baby wchodza za darmo nie dlatego bo to dobra wola baru lub jakas ideologia.

Baby w barze są wykorzystywane jako zanęta na chlopów. Kilka bab wejdzie za darmo, to od razu chlopy przechodza i widzą że baby w środku to chłop płaci i wchodzi majac nadzieje że wyjdzie z baru z jedna z bab do domu, oczywiście przy okazji postawi drineczka czy dwie
  • Odpowiedz
Mi bardziej ona widzi się jako taka urzędniczka US co wsiada do TAXI i chce


@Sylwiusz_89: tak, urzędniczka US co gada z petentem o bzykanku na plaży.
W ogóle nie pasuje.
Skakanka to żabka albo szatniarka na siłowni.
  • Odpowiedz
@kowalzmetina: Jeśli źle zrozumiałem o co chodzi to przepraszam ale jednocześnie ze względu na szacunek do samego siebie nie będę przyglądał brukowców opisujących rozterki jakieś pani która akurat jest żoną dobrego piłkarza
  • Odpowiedz
  • 57
@Prawdziwy_Oponiarz problemem jest to, że normalizacja i promowanie takich zachowań pośrednio wymusza ich naśladowanie. będąc w przestrzeni publicznej i załatwiając jakieś swoje sprawy, będzie się od ciebie wymagało żebyś non stop analizował czy jakiś płatek śniegu w odległości 50m i bliżej nie czuje się "zagrożony", a jeśli tak to trzeba będzie złożyć stosowną samokrytykę, wyjaśnić zamiary, przeprosić i obiecać poprawę.

wyszukaj sobie: conformity pressure, moral grandstanding, concept creep
  • Odpowiedz
@Prawdziwy_Oponiarz: że typ szedł na parking razem z jakąś losową babą i został x metrów na chodniku od samochodu i powiedział do baby że jest zaparkowany obok niej i poczeka aż odjedzie żeby jej nie stresować.
  • Odpowiedz
@marcus777: ale jakie Wy, z trzech osób, które oznaczyłeś, to tylko jedna z nich się wpisuje w tę narrację, pozostałe dwie właśnie coś odwrotnego pisały ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
Głównym czynnikiem, który wpłynął na mizoginię jest moja matka.
Dorastając z tak toksyczną i roszczeniową babą to ciężko, by wyszło inaczej.
Siedzi bezrobotna na dupie całe życie na wsi, bo ojciec na nią od zawsze pracuje i zawsze jakieś mamrotanie jak trzeba posiłek zrobić, uprać i posprzątać, bo wolałaby się lenić przed laptopem i telewizorem.
A te wymienione obowiązki domowe to traktuje jak jakiś kołchoz na pełen etat jak męczenniczka.
Z taką
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach