@viciu03: jestem w takiej sytuacji, wybieram opcję 2. Od czasu do czasu przyjadę do domu coś pomóc, zamienić ze 3 zdania. Ale relacji nie mamy żadnych, to że teraz taki jestem jest w większości spowodowane zachowaniem matki i jej toksycznej "tresury", niech mi teraz nie robi wyrzutów sumienia bo nie chcę z nią pogadać albo nocować na świętach w domu.
  • Odpowiedz
  • 6
@Casuel: ja również lubię się pożywic psem, tylko musi być zrobiony na sposób chiński, który w Polsce raczej jest niegalny, ale wszyscy znają filmik jak chiński mistrz kulinarny "obgotowuje" świeżą psinę, tak... bardzo świeżą.

Tragically, dogs in China are often burned alive or otherwise tortured for dog meat in the belief that the adrenaline released by the suffering animal will make their flesh taste better.
  • Odpowiedz
@TypowyDaltonista: U mnie w plutonie jeden chłop miał okulary dosłownie jak denka od słoików (na strzelaniu żołnierze na sąsiednich stanowiskach mieli więcej w tarczy niż wystrzelali), drugi nie miał połowy kciuka (stolorz) ;)
  • Odpowiedz