Jest jedna sprawa, która ostatnio nie daje mi spokoju. Kojarzycie pewnie koncerty chórów czy jakichś tam oper. Za każdym razem jest tam jedna osoba, która c--j wie po co tam jest. Znacie takie powiedzenia jak: „jak dyrygent wykazuje talent, to solistom rosną skrzydła” czy jakieś być dyrygentem choasu. No właśnie., ja też nie, ale podobno takie są. Powiedzcie mi jedną rzecz – po c--j ten dyrygent w tym wszystkim? Byłem ostatnio na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Cześć dużo się mówi o negatywnych skutkach sterdyow np problemy z pamięcią ale ja uważam to za plus. Ostatnio wchodzę na siłke i standardowo łapy plus klata pompa w k---e 2x masa ciała na płaskiej siedzi. Po treningu wiadomo trzeba uzupełnić organizm o specyfiki a tu zonk pudełko puste, szejker pusty i u---------y. W-------m się nie powiem ze nie ze zapomniałem sobie naszykować. Pod prysznic idę klapki mokre ręcznik mokry w-------y również
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mamy w klasie nowego nauczyciela od historii. Wydaje się być mega spoko, taki inny. Na pierwszej lekcji powiedział, żebyśmy nie kupowali żadnych książek.
Spytałem się go dlaczego?
Koleś nagle zrobił się cały czerwony na twarzy, spod biurka wyciągnął dwa napoje energetyczne doze, oblał się nimi, stanął na krzesło i zaczął krzyczeć:

- Jak to dlaczego!? To WY TWORZYCIE HISTORIĘ. Kupujcie losy i wygrywajcie auta!

Mega
kamilkanapka - Mamy w klasie nowego nauczyciela od historii. Wydaje się być mega spok...

źródło: temp_file6792615845101424652

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bądź mno
Gosia lvl 21
masz wadę wzroku
ale to zajebiście wielką wadę
-1080p
nigdy nie widziałaś nawet twarzy rodziców
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

bądź mno
Gosia lvl 21
masz wadę wzroku
ale to zajebiście wielką wadę
-1080p
nigdy nie widziałaś nawet twarzy rodziców
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Idę z psem na wystawę do galerii sztuki nowoczesnej.
- Tu nie wolno z psami - mówi ochroniarz.
- To nie jest pies - odpowiadam. - To jest performance.
- A, to przepraszam.
Idziemy z psem dalej. Oglądamy rzeźbę Smefra centaura. Pół koń, pół Smerf.
- Zawsze się zastanawiałem - mówię do psa - komu kibicują centaury w czasie rodeo.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mieszkam w kamienicy na poddaszu, w okresie lata jest nie do wytrzymania bez przynajmniej 3 wiatraków. Biorę prysznic.

Słyszę dzwonek do drzwi. Zawijam się tylko samym ręcznikiem i otwieram drzwi. Stoi mój dobry sasiąd z dołu w samych slipach, wiek około 50tki, żonaty i z olbrzymim brzuchem (naprawdę dużym):
- Dzień dobry, pan się zna na komputerach prawda?
- No trochę tak. A co się dzieje?
- Wie pan, bo problem jest, bo komputer nie działa
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mam dzisiaj wenę to wrzucam jeszcze jedną pastę

#gothic #pasta
Cykl życia mieszkańca Khorinis

0 lat: Rodzisz się w zatęchłym magazynie. 10/10 punktów u miejscowego Maga Wody. Dostajesz imię Rhobar na cześć wielkiego przywódcy wspaniałego kraju, ale i tak wszyscy mówią na ciebie Obywatel.
GrimesZbrodniarz - Mam dzisiaj wenę to wrzucam jeszcze jedną pastę

#gothic #pasta
Cy...

źródło: Dzielnica_portowa_%28by_SpY%29

Pobierz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#gothic #pasta
Ostatnio mam taką fantazję seksualną.
Chciałbym, żeby Pani Sagitta (specjalnie z dużej) usiadła mi swoim jędrnym, wyćwiczonym od ciągłego stania przy stole alchemicznym dupskiem na twarzy.
Wyobrażam sobie jak przychodzi do jaskini za farmą Sekoba po ciężkim dniu, zmęczona i lekko w-------a, bo musiała znowu użerać się z bestiami podczas zbierania ziół i ma ochotę na relaks. Każe mi położyć się na płasko na podłodze, po
GrimesZbrodniarz - #gothic #pasta
Ostatnio mam taką fantazję seksualną.
Chciałbym, że...

źródło: 250px-Sagitta

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

ej mirki, mam pytanie. czy jak się robi medycynę pracy na stanowisko biurowe ( #programista15k here) to to wygląda jak na komisji wojskowej? też jest ważenie jajek tą stalową chochlą? jak sobie pomyślę że ogarną że walę kapucyna i każą mi pójść na stanowisko wkładania cewnika w przyrodzenie to będzie niefajnie, jeszcze jak pójdę jakoś wcześnie to pewnie jeszcze będzie taka zimna (bo nienagrzana od poprzednich chłopów) i mnie dreszcz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@yungdupa: Spokojnie, stary, nie ma co się stresować. Na medycynie pracy jest podobnie jak na komisji wojskowej, jaja ważą, to fakt, ale to chyba najgorszy moment. Żadnych strzykawek, cewników ani innych dziwnych akcji, to bardziej legendy niż rzeczywistość. O kapucynie nikt nie pyta, więc luz. Jajka nie muszą być wcześniej opróżnione, ale wiadomo, lepiej być wyspanym i zrelaksowanym. Jak już przez to przejdziesz, reszta to pestka. Będzie dobrze, nie przejmuj
  • Odpowiedz
Szczerze mówiąc, musicie mieć naprawdę wysokie IQ żeby zrozumieć Jacka Bartosiaka. Jego język jest naprawdę subtelny, a bez solidnej znajomości geopolityki, historii oraz ekonomii większość odniesień was po prostu ominie. Jest np. projekt Armii Nowego Wzoru będący odpowiedzią na głęboko zakorzeniony paździeż w polskiej armii. Jego wizja polityki zagranicznej czerpie bowiem mocno z Mackinderowej doktryny „międzymorza” obecnej chociażby w mapach mentalnych I Rzeczypospolitej. Ludzie którzy są oczytani rozumieją takie rzeczy, bo mają
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Podbaza.

Te sławne dyskoteki - kto nie przyjdzie to ciota.

Jest każdy żeby nie było.

Miej dużo kumpli. Większą cześć dyskoteki biegacie jak p------i.

Jeden Sebek z klasy zamiast tańczyć i Śmieszkowa, siedzi na stołówce smutny.

Bądź dobrym kolegą: „ej, Seba, po co ci loszka do tańca, chodź się bawić na parkiecie”.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mój stary jest fanatykiem broni atomowej Rosji. Zawsze mówi, że to jedyna prawdziwa pasja, która ma sens w dzisiejszym świecie. Codziennie przesiaduje w swoim „bunkrze”, który w rzeczywistości jest naszą piwnicą, przeglądając książki o zimnej wojnie, a na ścianach powiesił sobie mapy z zaznaczonymi miejscami wszystkich potencjalnych celów. Nie pytajcie, skąd ma te mapy – po prostu wie.

Kiedy wpadają znajomi, rozstawia przed nimi planszę, gdzie zamiast obozów wędrowniczych są bazy rakietowe. Dzieciaki
robertkk - Mój stary jest fanatykiem broni atomowej Rosji. Zawsze mówi, że to jedyna ...

źródło: mgdgmdgmgddgmgdmm

Pobierz
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta
Historia: Wyprawa w Góry

Marek od zawsze kochał przygody i samotne wyprawy w dzikie tereny. Jego ostatni plan zakładał tygodniowy trekking przez Bieszczady, w najdziksze i najmniej uczęszczane tereny górskie. Wyszedł z domu przygotowany – miał namiot, jedzenie, mapę, kompas i telefon satelitarny. Czuł się pewnie, bo od lat był zapalonym miłośnikiem survivalu, a samotne wycieczki to była dla niego rutyna. Tym razem jednak, natura miała dla niego coś zupełnie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta Z bólem w nodze zrozumiał, że sytuacja zaczyna być poważna. Był samotny, w środku dzikiej przyrody, a burza nie ustępowała. Telefon satelitarny uległ uszkodzeniu przy upadku. Miał ograniczone zapasy jedzenia i wody, a teren stawał się coraz bardziej niebezpieczny. Mimo bólu, postanowił walczyć o przetrwanie.

Pierwsze godziny były najtrudniejsze. Musiał znaleźć osłonięte miejsce, by uniknąć hipotermii. Ulewa zamieniała się w zimny, nieustający deszcz. Przeczołgał się do pobliskiego zagajnika, gdzie
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#pasta Wszystko zaczęło się, gdy trzeciego dnia wyprawy pogoda nagle się zmieniła. Marek był wysoko w górach, gdy gwałtownie nadciągnęła burza. W mgnieniu oka chmury zgęstniały, a silny wiatr zaczął szarpać jego plecak. Pioruny przecinały niebo z przerażającą częstotliwością, a ulewny deszcz zamienił ścieżkę w błotnisty potok. Musiał szybko znaleźć schronienie, ale w okolicy nie było żadnej bezpiecznej kryjówki.
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach