Wsiada młody chłopak do przedziału w pociągu i siada obok starszego pana z pieskiem. Jadą już dłuższy czas i chłopak zainteresowany zwierzakiem pyta.
-Ładny piesek, a zna jakieś sztuczki?
-No tak młody człowieku, mnóstwo, jest świetnie wyszkolony.
-A mógłby coś zaprezentować?
-Jasne. Jego flagowym popisowym numerem jest zrobienie takiej laski, jakiej nie powstydziłaby się rasowa #!$%@?.
Chłopak lekko zmieszany, ale dziadek kontynuuje.
-Jak chcesz to zaraz wydam mu komendę.
-No...ja wiem...tak w
@mikasz: @oba-manniger: Serio, mało rzeczy mnie triggeruje tak jak to chore „Xd”. Kombinacji x i d można używać na wiele wspaniałych sposobów. Coś cię śmieszy? Stawiasz „xD”. Coś się bardzo śmieszy? Śmiało: „XD”! Coś doprowadza Cię do płaczu ze śmiechu? „XDDD” i załatwione. Uśmiechniesz się pod nosem? „xd”. Po kłopocie.
A co ma do tego ten bękart klawiaturowej ewolucji, potwór i zakała ludzkiej estetyki - „Xd”? Co to w ogóle