Wyszedłem sobie zapalić przed kamienicę. Obok jest zamknięty fryzjer. Usiadłem na schodkach do fryzjera i delektowałem się nikotyną i ciepłym powietrzem. Zajechał radiowóz.
- dobry wieczór, co pan tu robi?
- czekam na fryzjera.
Zapaliły się koguty, otworzyły się drzwi, policjant chciał wysiąść, ale źle chwycił pałkę do wyjścia i zaklinował się w drzwiach. Ja na to:
- dobry wieczór, co pan tu robi?
- czekam na fryzjera.
Zapaliły się koguty, otworzyły się drzwi, policjant chciał wysiąść, ale źle chwycił pałkę do wyjścia i zaklinował się w drzwiach. Ja na to:






















Komentarz usunięty przez moderatora
źródło: comment_16188631092iBunISID35IJZ29iUZWWz.jpg
Pobierz