Dzisiaj widziałem panią powożącą Fiatem Pandą pierwszej generacji. Świetny stan, tylko kolor beznadziejny dla mnie jako faceta - róż. Coś jest w tym pudełkowatym pierdzidełku, że je tak lubię. Co ciekawe, były plany, by za czasów PRL produkować Pandę u nas. Panda była o wiele praktyczniejszym i znacznie nowocześniejszym jak na owe czasy autem w porównaniu do 126p. Odważnym i trafionym pomysłem było wprowadzenie wersji 4x4. Dzisiaj małe auta z napędem na
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach