Mirki ostatnio przyszła do mnie jakaś babka z ankieta do mieszkania. Była dość nachalna wypełniała jakąś ankietę. Chodziło o jakieś szkolenie że zostałem wytypowany. Chciała żebym coś podpisał oczywiście odmowilem dodatkowo rzuciła mi bonem Sodexo na 50 zł i poszla. Nie pamiętam czy na necie coś wypelnialem, ale wydaje mi się że to jakieś oszostwo.

#oszustwo #scam @niebezpiecznik-pl #sodexo #szkolenie #ankiety
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Koller aaa kumam. Ok. Dobrze wiedzieć, bo kiedyś kupowałem zły stuff z internetow i już myślałem, że po głupim nr bankowym mogą mi pieniądza podebrać ( ͡°( ͡° ͜ʖ( ͡° ͜ʖ ͡°)ʖ ͡°) ͡°)
  • Odpowiedz
@vismaiorr: Ciekawe kiedy orange przestanie o---------ć taką szopkę z blokowaniem usług Vo na niewspieranych modelach, pewnie wtedy gdy zaczną wycofywać 3G i ludziom zostanie 4g/2g do rozmów ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@avira: wtedy też coś wymyślą, żebyś kupił u nich telefon albo zmienił "taryfe". Polecam wszystkim którzy mają z tym problem żeby, to zgłaszać i jak jest możliwość przechodzić do innych sieci. może ukróci to patologie. wycofanie 3g z takim podejściem jest niemożliwe.
  • Odpowiedz
Mirki pomocy.
Założyłam konto na #vinted i jakie było moje zdziwienie jak po 30min od wystawienia przedmiotu dostałam info od babki ze chce zarezerwować przedmiot. Zarezerwowałam. Po czym dostałam info, że biere i ,,podaj numer telefonu bo kliknęłam kup teraz i muszę wpisać”. Jako że jestem swieżak podałam numer bo stwierdziłam, że widocznie gdzieś wcześniej miałam go wpisać a nie wpisałam.
Dostałam SMSa z Vinted. (Dzień wcześniej wysłali mi kod
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 3
@BeautifulLiar: po wejściu nic się nie stanie chodzi o podanie danych logowania do konta bankowego.
możesz zgłosić na vinted użytkownika i nie zawracać sobie tym głowy.
  • Odpowiedz
Dosyć późna noc, okolice dworca PKP w jednym z dużych miast w Polsce. Zamawiam sobie Ubera do hotelu, bo nie chce mi się z walizą tłuc 20 minut przez miasto.

Kilkaset metrów ode mnie rzekomo stoi kierowca, który zaakceptował przejazd. Czekam kilka minut, na mapie widzę, że niby podjechał i czeka, ale samochodu nie ma nawet w zasięgu wzroku. Czekam jeszcze chwilę, anuluję przejazd, dostaję powiadomienie z Ubera z pytaniem czy akceptuję
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach