Staliśmy przed nieczynną kopalnią, fotografując wejście do szybu. Nie było mowy o jego sforsowaniu. Jeszcze parę lat wcześniej wprowadzano tu turystów - brama i zamki były w bardzo dobrym stanie.

Potem przeszliśmy kawałek dalej. Zaledwie sto metrów od kopalni znajdują się do dziś zamieszkałe bloki. Pod jednym z nich stał niski siwowłosy dziadek i patrzył na nas badawczo.

Spodziewając się raczej pytań w stylu "czego tu szukacie, zaraz wezwę policję", przywitaliśmy się grzecznie i
ff_91 - Staliśmy przed nieczynną kopalnią, fotografując wejście do szybu. Nie było mo...

źródło: comment_2KLZnzGfjIlky3yZTRgEPa6eKNhK5pNt.jpg

Pobierz
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nieistniejąca od kilku lat chatka w Chociszewie woj. mazowieckie.

Jak zapewne wiecie, często fotografuję jakieś mniej znane zakamarki Warszawy i okolic. Nigdy nie brałem udziału w żadnym konkursie fotograficznym, ale tym razem jakoś postanowiłem się przełamać. Wziąłem udział w konkursie na fotografa amatora roku w Warszawie. Głosować na mnie można za pomocą sms, wysyłając go na numer 72355 o treści HMF.208 (koszt 2,46 zł) Zdaję sobie sprawę, że żebranie o sms to gorsze
nightmeen - Nieistniejąca od kilku lat chatka w Chociszewie woj. mazowieckie.

Jak ...

źródło: comment_hFcmvkd52sG11zdSg5o84e9KVQGoi0je.jpg

Pobierz
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • Doceń
Drogie Mirki i Mirabelki, czy ktoś interesujący się tematyką #urbex #urbanexploration miał okazję zwiedzić jakieś ciekawe i warte polecenia lokalizacje na terenie Węgier?
Planujemy podróż sylwestrową w te strony, a przy okazji chcemy pozwiedzać tamtejsze #opuszczone pustostany.
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@seledynowa_panienka: Słyszałem o tym zdarzeniu. Okres zimowo wiosenny najgorszej odbija się na dewastacji budynków. Druga sprawa to ta, że złomiarze ukradli rynny więc podczas opadów to woda leje się gdzie tylko może. Sam prawie nogę skręciłem gdy jedna z desek drewnianej podłogi w jednym z domków na wsi złamała się gdy chciałem przejść do innego pomieszczenia.
  • Odpowiedz