#anonimowemirkowyznania
W lewym oku mam coś takiego, że jak ruszam czymś w lewym rogu pola widzenia, to ten przedmiot zostawia taki ucięty ślad/ogon za sobą, ciężko to opisać. Tak jakby krawędź na chwilę zostawała w miejscu i dopiero po chwili przemieszczała się z przedmiotem. Mam tak tylko jak patrzę kątem oka, patrząc na to wprost tego nie ma, w prawym oku też tego nie ma, pod wieczór czasem jest jakby
W lewym oku mam coś takiego, że jak ruszam czymś w lewym rogu pola widzenia, to ten przedmiot zostawia taki ucięty ślad/ogon za sobą, ciężko to opisać. Tak jakby krawędź na chwilę zostawała w miejscu i dopiero po chwili przemieszczała się z przedmiotem. Mam tak tylko jak patrzę kątem oka, patrząc na to wprost tego nie ma, w prawym oku też tego nie ma, pod wieczór czasem jest jakby

























W lewym oku mam coś takiego, że jak ruszam czymś w lewym rogu pola widzenia, to ten przedmiot zostawia taki ucięty ślad/ogon za sobą, ciężko to opisać. Tak jakby krawędź na chwilę zostawała w miejscu i dopiero po chwili przemieszczała się z przedmiotem. Mam tak tylko jak patrzę kątem oka, patrząc na to wprost tego nie ma, w prawym oku też tego nie ma, pod wieczór czasem jest jakby