Kto wczoraj był w klubie z kumplem i wkurzyła go ochrona bo zaczęła budzić kolegę i agresywnie do niego przeklinać i go wyzywać, a kto, jako suchoklates w odpowiedzi nie miał szans na atak frontalny i w związku z tym w ramach odwetu porozbijał butelki na ziemi i zaczął uciekać razem z kolegą. Kto wie, że dzięki temu ochroniarzyny będą musiały się schylać i klękać żeby zebrać szkło no i generalnie będą
  • 16
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@polbanda: Stary, ale klub to nie jest sypialnia, jeśli ktoś jest tak napruty albo zmęczony, że już śpi - to do domu. Wiadomo, ochroniarze rzadko kiedy wykazują się kulturą, ale takie coś, co o----------e to zwykłe buractwo i nieposzanowanie pracy. A skąd wiesz, że tych butelek nie będą musiały sprzątać dziewczyny/kelnerki/barmanki?
  • Odpowiedz
Ostatnio gdy po nastu godzinach w pracy chciałem zacząć marudzić przypomniał mi się mój dawny współlokator, który w czasach studiów dorabiał w firmie ochroniarskiej.

Z trudem udawało mu się godzić pracę ze studiami gdyż najkrótszy czas dyżuru jaki mu oferowano to 12h, okazuje się że w owej firmie większość pracowała na dyżurach 24h, patrol (samochód + dwóch ludzi) po 48h, jednak wszystkich biła pani z dyspozytorni. Zadaniem owej pani poza obsługą centrali
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Vealheim: cóż gdyby się tu bardzo czepiać to przykład z ochroną jest nietrafiony - normalne jest bowiem na rynku, że im więcej mamy do ochrony tym drożej za tą ochronę płacimy ;) Bułka dla wszystkich jest jednakowa - jednak 'usługa' ochrony dla bogacza z willą, samochodami, dziełami sztuki kosztuje nieco inaczej niż usługa ochroniarza do wielorodzinnego bloku ;)

Oczywiście nijak się to nie przekłada na pracę policji - bo pewnie
  • Odpowiedz