To jest różnica między cywilizowanymi krajami zachodu i wschodu, na zachodzie ochroniarz jest dla nas, czyli klientów klubu, ochrania nas przed debilami, w klubach na zachodzie ochroniarz nie wdaje się w bijatyki, wie co mu za to grozi, ja jak się awanturowałem w klubie w Irlandii, to mnie kulturalnie zabrano na zaplecze, tam mi wyjaśniono sprawę, i wypuszczono tylnym wyjściem, potem miałem bana na ten klub i to jest zrozumiałe, tak działaja
z domu nie wychodzicie? idzie do jakiegos klubu i po 00:00 w zaleznosci od ochrony bedziecie mieli wiecej akcji niz na tym marnym filmiku, z jakims grubasem.
Komentarze (21)
najlepsze
Jeśli to ostatnie to pewnie ciężko ściemnić wpisując "odporność na pracę w stresie" w swoim CV.