Tak wygląda u nas w Lublinie dawna łaźnia Łabęckich. Znaczy raczej nie wygląda już.

Sam zakład powstał przed wybuchem I wojny światowej, założyli go Wacław i Józefa Łabęccy. Na początku funkcjonowała tutaj pralnia oraz farbiarnia. Jednak w 1921 r. małżeństwo postanowiło poszerzyć działalność o łaźnię, w tym celu rozbudowali istniejący zakład. W 1928 r. przedsiębiorstwo wzbogaciło się o pralnię benzynową, kotłownię i bieliźniarkę, a w 1937 r. dokonano kolejnej przebudowy budynków Łabęckich.
rltb - Tak wygląda u nas w Lublinie dawna łaźnia Łabęckich. Znaczy raczej nie wygląda...

źródło: comment_zeJiPADFQnYTVbkfHgDJVKeXZIijAFdR.jpg

Pobierz
  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Po wczorajszym wpisie odnosnie tego, ze mysle o AMA o tym jak bylem kierowca prostytutki w UK, poradzono mi, aby napisac to jeszcze raz na blogu i #tagujtogowno wraz z dodatkowymi informacjami, bo podobno sposob w jaki to napisalem byl tragiczny, bez tagow i bez detali.

Tutaj macie o co mi chodzi:

Dzisiaj (Sobota 17/01/2014) w okolicach 23 polskiego czasu zrobilbym AMA o tym jak przez rok bylem kierowca prostytutki w UK. Bylo kilka smiesznych akcji (szczegolnie dla mnie), bylo tez kilka nieprzyjemnych (rowniez szczegolnie dla mnie).
Jezeli chodzi o weryfikacje: nic oprocz e-maili wymienionych miedzy nami przed rozpoczeniem wspolpracy oraz jeden (od niej) po zakonczeniu z zalami nie jestem w stanie pokazac. W mailach usune daty oraz jakiekolwiek dane mogace bezposrednio zaprowadzic do jej osoby. Siebie nie ukrywam, bo robilem kilka rozdajo i niektore Mirasy i tak mnie znajo. Mimo iz nie rozstalismy sie w przyjacielskiej atmosferze, nie chce jej zaszkodzic w zaden sposob.
  • 157
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirky dziwnej sytuacji świadkiem byłem. Wszedłem do KFC po kawę, zamówiłem. Sporo ludzi było więc polazłem do wyjścia dać znak koledze, żeby wyszedł z auta do mnie, bo trochę czasu zejdzie. W przedsionku jadalni stał ochroniarz czy kim on tam jest, w każdym razie w jakimś uniformie i rozmawia z kimś. Do nich podchodzi trzecia osoba- klient i mówi: Nieźle. Pan sobie tu rozmówki ucina a przy toalecie jakiś bezdomny czatuje. No cóż ja podszedłem do kolejki, przy toalecie faktycznie stoi człek z powiedzmy sobie szczerze zdeformowaną twarzą, o kuli ale ubrany normalnie bym powiedział. Na pewno nie pomyslałbym, że bezdomny. Podchodzi ochroniarz do niego, widać, że dumny, bo interweniuje:

- Proszę stąd wyjść! -przesadnie głośno. Dookoła ludzie zaczęli się gapić na scenę.

-Dlaczego?

Agresor
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kto_ma_potrzymac_dwie_dychy: to nie jest dziwna sytuacja. To jest dosc klasyczny przyklad, gdy uprzedzenia i stereotypowe myslenie odbieraja zdolnosc do racjonalnej oceny sytuacji. Dosc powszechny. Podam Ci ( nieco przekornie ) inny przyklad: regularny hejt na wykopie na ludzi, ktorzy parkuja dobrej klasy samochody na miejscach dla inwalidow. Nawet jak maja do tego prawo, to w opinii wielu osob podejrzane jest, aby inwalida jezdzil dobrym samochodem...
  • Odpowiedz