via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Fantastyka: ja wiem czy takie drogie? Postawienie sobie jakichś emulatorów w odpowiednio skrojonych pudłach to nie majątek. Odpada też kupowanie żetonów ( ͡° ͜ʖ ͡°) Gorzej znaleźć na to miejsce... No chyba, że mówimy o oryginalnych maszynach, szczególnie takich "symulatorach" jak na foto ale ja nigdy nie byłem specjalnym fanem. Wolałem chodzone bijatyki.
  • Odpowiedz
@jandiabeldrugi: a no może. po prostu wiem, że wielu z tych ludzi kupuje prawdziwe stare automaty i je np. potem odnawia tam gdzie trzeba. jest też opcja kupowania nowych, produkowanych współcześnie z myślą o kolekcjonerach. no i pewnie taka opcja o której mówisz jest najtańsza, czyli robienie ich samodzielnie
  • Odpowiedz
Nigdy nie rozumiałem co ludzie mają za problem ze sraniem w szkole xD


@SzycheU: Widać twoja szkoła nie była dostatecznie patologiczna. Ja miałem tak że jak ktoś srał to otwierali drzwi, rzucali papierem. Samego papieru nigdy nie było, co najwyżej ręczniki do wycierania rąk, drzwi też XD Jak przycisnęło to łatwiej było s--------ć z lekcji i pójść do domu się wysrać niż w szkole xD
  • Odpowiedz
via Wykop Mobilny (Android)
  • 2
@Pshemeck: Jaki to był szok kulturowy, jak się pojawiły gry ze Sfery - wcześniej można było pograć jedynie w Chińczyka i inne typowe przesuwacze pionków ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz
@AnonimoweMirkoWyznania: Agepill jest gorszy niż blackpill. Gdyby istniał tylko blackpill każdy przegryw np poświęciłby nawet 10 lat na zostanie programista15k i odkładać kasę na operacje plastyczne, wzrost podróże i terapie wyćwiczace dynamę. Agepill jest gorszy, bo bierze w swoje sidła nie tylko genetycznych przegrywów.
U mnie było : nauka synek, bo będziesz żulem. Wspomnienia, zabawa? Chcesz się stoczyć? Tzw "przyzwoity dom" A po latach starzy dostają pikachu face jak widza,
  • Odpowiedz