@Pimenista: Ja już lecę 3 miesiąc i warto. Generalnie ludzie którzy piszą negatywne komentarze na ten temat to dzieci albo zwykli toksyczni, zawistni ludzie. Takie komentarze nawet powinny budować w Tobie jeszcze większą chęć do działania bo zwyczajnie widać że komuś dupka pęka bo Tobie się coś udaje a jemu nic.
Ewidentnie widać zmianę podejścia do ludzi. Samo nic nie przychodzi, ale zdecydowanie o wiele łatwiej i efektywniej pracować nad sobą.
#anonimowemirkowyznania
Mirki mam następujący problem. Spróbuje streścić to jak najbardziej się da. Uniemożliwia mi on czerpanie pełnej satysfakcji z życia seksualnego. Podejrzewam że te rzeczy są ze sobą powiązane.
1. Jedyny moment kiedy osiągam pełną erekcję to chwilę przed orgazmem. Bez tego jadę właściwie bez przerwy na ćwierć flaku.
Drugi taki moment, który zdarza się dość rzadko to wtedy gdy obudzę się w środku nocy z erekcją. Wtedy także jest ona pełna.
12/24 #noporn #nopornchallenge
1/13 #nofap #nofapchallenge

Od dzisiaj liczenie będzie trudniejsze, bo będą dwa liczniki. Waliłem konia, więc licznik nofapu się zresetował, ale nie oglądałem porno, więc licznik noporn liczy dalej.

W sobotę zwaliłem sobie czytając opinie o divach na #garsoniera.

W niedzielę zwaliłem dwa razy - pierwszy raz czytając opinie o divach, a drugi raz pisząc historyjkę erotyczną (roleplay) na #6obcy.

#nofapchallengefailed #przegryw
#!$%@?łem się na 45 dniu :( Miało być postanowienie noworoczne a wyszło jak zwykle. No ale nie poddaje się bo uważam że to też całkiem niezły wynik. Niestety przez ostanie 2 dni resetowałem licznik ale postanawiam dzisiaj wrócić na właściwą drogę. Z kilkuletniego doświadczenia wiem że najtrudniejszy jest dla mnie dzień 1. Proszę was o wszelkie protipy jak nie wpaść teraz w ciąg a właściwie jak z niego szybko wyjść? #nofapchallenge
@WeChooseToNofap_: ziomek, twoje ciało też ma potrzeby i potrzeby seksualne sie rownież w to wpisują. 45 dni to bardzo dobry wynik, jesli po nim zaspokojasz te potrzebe a potem znowu dajesz sobie rade, zeby trzymac ja w ryzach ze wzgledu na korzysci to wszystko jest moim zdaniem jak najbardziej ok i nie masz absolutnie co sie biczować, ze "znowu sie nie udalo", bo sie udało. Ani nie jestes mnichem ani ksiedzem
#anonimowemirkowyznania
Change my mind: #nofap #noporn #nofapchallenge #nopornchallenge to bullshit, a przynajmniej w niektórych przypadkach.
Zacząłem pałować wiplera do porno w wieku około 13 lat. Częstotliwość - mniej więcej raz dziennie, czasem rzadziej, czasem kilka razy, ale to rzadko. Pierwszy "poważny" nofap - jakieś 5-6 lat później. Trwał około półtora roku. Drugi "poważny" nofap - kolejne kilkanaście miesięcy później, trwający 2 lata z pojedynczymi przypadkami włączenia na chwilę pornola, bo obecna dziewczyna
Co uwazacie na temat porno?

Co uwazasz nt porno?

  • Ogladam i mi nie szkodzi 35.0% (116)
  • Nie ogladam, uwaza, ze nie szkodzi 1.2% (4)
  • Nie ogladam i nie mam zdania 0.9% (3)
  • Ogladam i uwazam, ze szkodzi zdrowiu i relacjom 37.8% (125)
  • Nie ogladam i uwazam, ze jest szkodliwe 9.7% (32)
  • Porno to bron ideologiczna - degraduje 10.9% (36)
  • Porno to bron ideologiczna - uwalnia 4.5% (15)

Oddanych głosów: 331

#anonimowemirkowyznania
W nocy poszedł reset, 51 dzień. Czy żałuję? Nie żałuję.
Już od jakichś 10 dni zaczynało mnie to mocno irytować i chciałem tylko dobić do 50 dni, bo korzyści większych z tego nie widziałem (nawet samo dojście nie było jakieś niezwykle przyjemne, podczas seksów miałem dziesiątki przyjemniejszych orgazmów; do tego po samym dojściu poczułem mocny ból w jajkach, więc mam też pewne wątpliwości czy to jest do końca zdrowe) od paru
@AnonimoweMirkoWyznania: Właściwe spostrzeżenia. Potwierdzam to też. Miałem za sobą ponad 50 dniową przerwę, ale tak naprawdę najwięcej korzyści uzyskałem przy pierwszych 1-3 tygodniach. Potem zmiany były dużo mniejsze, dopadało flatline i robienie dla wyniku. A cykl z tego co zauważyłem się powtarza, jak chodzi o pierwsze tygodnie. Ale mniej więcej o to właśnie chodzi w nofap, żeby zrobić reset a potem robić to z umiarem a nie wcale i wszystko powinno