Jest coś w tym, gdy w niedzielę o godzinie 8 kładziesz się spać, wstajesz koło 13 jeszcze bez kaca, bo jeszcze masz lopę, poprawiasz browarem i zapuścisz rap. Nic tak nie wchodzi do głowy jak przy takim stanie. Wraca wczorajszy stan, tylko zamiast na pełnym parkiecie, bujasz się przed monitorem. ;p
Robię tak bardzo rzadko, prawie wcale, ale dziś jest ten dzień, że przedłużam melanż o dzień. Zaraz wychodzę dalej. Żadna patola,
Robię tak bardzo rzadko, prawie wcale, ale dziś jest ten dzień, że przedłużam melanż o dzień. Zaraz wychodzę dalej. Żadna patola,



























#niedziela