#anonimowemirkowyznania
Nienawidzę mojej żony. Chciałem od niej odejść i się wyprowadzić, albo ją wystawić za drzwi, ale okazało się, że jest w ciąży. Teraz kłócimy się o wszystko, wydzieramy na siebie, a ja mam wrażenie zacieśniającej się pułapki. Wcześniej wystarczyło wziąć rozwód, a teraz jeszcze będą alimenty na dzieciaka, który i tak mnie nie obchodzi i którego wcale nie chciałem. Wolałbym, żeby ona po prostu zniknęła z tego świata, zdematerializowała
  • 67
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 24
@AnonimoweMirkoWyznania: jak widać to ma depresje i to glęboką , a nie jak ty to ująłeś "niby ma" xD I w jaki sposób brak próby samobójczej wyklucza myśli samobójcze? Może zamiast o pracy porozmawiaj z nią o tym jak idzie jej psychoterapia, jak się czuje itp? Ale ty z góry założyłeś, że to sobie wymyśla i w ogóle żadnych myśli samobójczych nie ma bo przecież nie podcięła sobie jeszcze żył
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#zwiazki #myslisamobojcze
Zawsze w-----a mnie to marudzenie, ze depresja, ze przegryw i takie wklejanie pepe i innych.
Od jakiegos czas uleglo to zmianie.
Pochodze ze specyficznej rodziny, zostalem sierota dosc wczesnie i mieszkalem z rodzenstwem i jakostam sobie zawsze radzilismy. Nawet udalo mi sie pokonczyc szkoly i zaczac prace w zawodzie. Owszem cale zycie mam pod znakiem klopotow finansowych i innych i ciagnie sie za mna
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Siotson: jak myśi samobójcze to nfz i pewnie do szpitala można tak interwencyjnie. zależy od nasilenia. najgorzej że te leki co psychiatra przepisuje niektóre mają taką właściwość że przez pierwszy tydzień nasilają myśli tego typu więc lepiej nie czekać za długo z terapią bo początek jest zwykle gorszy niż bez leków.
  • Odpowiedz