Mieszkam całkiem niedaleko Zalewu Szczecińskiego. Od dłuższego czasu chodzi mi po głowie kupno malutkiego jachciku tak żeby komfortowo popływać w 4 osoby i ewentualnie spać we dwie. Ile realnie trzeba wydać na taki jachcik? Wiem ze to pytanie typu „ile kosztuje samochód”, ale szczerze mowiac nie mam kogo nawet zapytać. Patent oczywiście mam.
#jachty #zeglarstwo #morze #zegluga #jacht
  • 10
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Kruqu: Pływam po Zalewie i przyległościach już kilka lat. Kosztowo sprawy mają się tak. Zakup jachtu- na początek może być sześciometrowa Carina (sam mam taką)- ok 6 do 8 tysięcy, czasem można trafić taniej. Postój w marinie- w Szczecinie będzie to około trzech tysięcy za rok, ja stoję w Wolinie i postój dwa tysiące z groszami za rok. Do tego jakieś trzy stówki za dźwig do wodowania i wyciągania, kilka
  • Odpowiedz
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 0
@nutka-instrumentalnews: taktyczny komentarz.

z booking jest prosto jak jestes vatowcem. dajesz faktury ksiegowej i spokoj.
jak jestes zwolniony to wybierasz inny rodzaj rezerwacji ;) pomysl francuski jeszcze gorszy. blisko tego polskiego xD

jak sie z tym bonem skonczylo? bo ja juz najadlem sie kielby wyborczej.
  • Odpowiedz
Mireczki jaka fajna miejscowość na "wakacje" na około tydzień nad Bałtykiem?
Zależy mi głównie, żeby się nie "nudzić", było coś zwiedzać, wieczorem usiąść gdzieś na piwko.

Ogarniałem teraz Sopot i Ustkę, bo nocleg na 5 nocy dla 4 osób wychodzi koło 1000/1200 zł co jest fajną ceną.

#baltyk #wakacje #morze #gdynia #gdansk #sopot
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Auth: Trójmiasto jest spoko jeśli chodzi o zwiedzanie, ale kiepskie jeśli chodzi o plaże i kąpiel w morzu. W sezonie plaża w Sopocie jest zawalona glonami i śmierdzi, naprawdę nie mam pojęcia jak ludzie mogą się pluskać w tym syfie. Jeśli chodzi zarówno o dostępność atrakcji i plażę to polecam Kołobrzeg.
  • Odpowiedz
Gdybym był premierem tego smutnego kraju, to bym wprowadził zakaz stosowania cen za 100 gramów ryby i innych składników. Prowadzisz biznes w gastronomii, to masz wiedzieć ile waży twoje danie i jaką masz mieć stałą cenę za porcję! Możesz nawet ustalić, że waga ryby będzie w jakimś przedziale, a jak jest większa, to trudno, a nie wystawiasz rachunki, które zwalają z nóg. A tak mi się nałożyło, to płać Pan! Tego bym
pogop - Gdybym był premierem tego smutnego kraju, to bym wprowadził zakaz stosowania ...

źródło: comment_1592473549Ws7LZrP9yPHFtaGQYvXq3D.jpg

Pobierz
  • 37
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@pogop: a po co tak robić? Przecież to nie wina prezydeta, że jakiś ciemniak płaci za przekrojone ogórki, małą porcję najtańszch frytek, pół plasterka cytryny i kawałeczek flądry 150zł :) już o zupie po 30zł nie wpspomnę.
Pamiętaj cżłowieku młody, nie dojenie frajera to GRZECH CIĘŻKI!
  • Odpowiedz
@kultywator: ludzie płacą za wiele innych rzeczy na darmo.. w tym wypadku raczej chodzi o pokazanie nowo klasy Januszy, w znaczeniu "stać mnie na na taki rarytas" a jednocześnie żali się "jakie to drogie"

tak jakby jechał 100 km/h i dostał mandat 500 zł i jaka to niesprawiedliwość

taka nowoukraina, ich też stać na najnowsze komórki, ale nie stać np. na suszarkę do ubrań za 30 zł i siedzą w
  • Odpowiedz