Mirki to jest jakiś żart. Pół roku temu popsuła mi się karta graficzna zamówiona w sklepie morele. Oddałem ją na
reklamację, karta została naprawiona przez serwis. Po podłączeniu "naprawionej" karty okazało się, że jest z nią ten
sam problem, więc nie wiem na czym miała polegać ta naprawa, ale karta w zasadzie wróciła w takim samym stanie, z tym
samym problemem. Długo nie myśląc oddałem kartę ponownie na reklamację, po 2 tygodniach
reklamację, karta została naprawiona przez serwis. Po podłączeniu "naprawionej" karty okazało się, że jest z nią ten
sam problem, więc nie wiem na czym miała polegać ta naprawa, ale karta w zasadzie wróciła w takim samym stanie, z tym
samym problemem. Długo nie myśląc oddałem kartę ponownie na reklamację, po 2 tygodniach























Proszę więc o zwrot pieniędzy na moje konto, a morele mi odpisuje, że mam się kontaktować z firmą TECHNOS w sprawie zwrotu bo to u nich kupowałem.
Dziwi i wkurza mnie ta sytuacja, bo zamawiałem przez morele, płaciłem przez system płatności zaimplementowany na stronie morele, a w
Komentarz usunięty przez autora