"...lubiłem pić ciepłą krew i zabijałem jak nikt inny z Krakowa..."
Prawie świtało, gdy Karol z rodzicami zakończył świętować zdaną maturę. Spałby więc jeszcze, ale nie mógł znieść łomotania do drzwi.
- Obywatel Karol Kot? - spytał wytworny jegomość, w nienagannie skrojonym płaszczu, stojący w otoczeniu kilku cywili.
-



















źródło: comment_H9c1E5l5OqkayamWhAbHgjVeK655ePkc.jpg
Pobierz