Morawiecki z Kaczyńskim przez las i znaleźli g---o niedźwiedzia:
- Mati - mówi Jarek - jak zjesz to g---o to daję ci 500 zł
Mati bez zastanowienia wciągnął g---o jak markowego kebsa i skasował 500PLNów.
Idą dalej, kolejne g---o napotkali,
- No to teraz ty Jaro, 500 czeka, dajesz.
Jaro wszamał g---o, skasował 500PLNów i idą dalej.
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@nobrainer: PKB (nierejestrowane) wzrosło o 1000 zł, nastąpiły dwa przypadki DOBROWOLNEJ wymiany. Widocznie przyjemność oglądania kolegi jedzącego g---o była dla tych panów warta wiecej niż 500 zł a nieprzyjemność z własnego jedzenia gówna była warta mniej niż 500 zł (gdyby było inaczej każdy mógł odmówić lub nie oferować zawarcia umowy na danym etapie)
Dzięki dobrowolnej wymianie usług społeczeństwo posunęło się o krok naprzód w pełnym zaspokojeniu swoich potrzeb.
  • Odpowiedz
Kilka lat temu na ustach wszystkich w moim mieście był wypadek. Pewien 18-latek, ze swoimi czterema znajomymi, tydzień po odebraniu prawa jazdy, jechał nocą przez miasto samochodem, którzy mu rodzice kupili w nagrodę. Jechał nocą przez miasto z prędkością 180 km/h i stracił kontrolę nad samochodem. Wszyscy zginęli – pięć osób, w sumie dzieci, każda z nich miała wiek zaczynający się od 1. Jazda samochodem zabija młodych, więc należy kategorycznie zakazać prowadzenia
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ja nie wiem jak można wszystko tak koncertowo s-------ć. Mieli plan zrobienia elektryków i od razu misja na Marsa. A wystarczyło zacząć od hulajnóg elektrycznych. Mniejsza skala, mniejsza złożoność, ale potrzebne wciąż te same umiejętności - organizacyjne, zarządcze, technologiczne i inżynieryjne. Na potwierdzenie powyższego, cały przemysł motoryzacyjny, obok aut będzie produkować hulajnogi. Cały pic polega na tym, że hulajnogi są pretekstem do zbadania rynku i wyrobienia sobie kanałów dostawczych, dystrybucyjnych, sprzedażowych, serwisowych
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach