via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@lezkaniebieska: Moim zdaniem jest jak piszesz. Łatwo jest się zakochać. Ale żeby miłość przetrwała całe życie, trzeba nad tym pracować, pamiętać, że samemu się tę osobę wybrało i zaakceptowało z całym inwentarzem. Więc gorsze momenty czy kryzysy się przetrwa, bo się kocha mimo wszystko.
Decydując się w takich momentach na rozstanie za każdym razem, nigdy nie osiągnie się tej miłości na całe życie. Bo sielsko i anielsko zawsze nie będzie.
  • Odpowiedz
Całkiem przypadkiem natrafiłam na pewno pana zajmującego się relacjami miłosnymi i przyczynami ich rozpadu oraz dlaczego jednym się powodzi, a innym nie. John Gottman, bo o nim mowa, wymienił 4 zachowania, które są zwiastunem rozpadu relacji/związku.

Gdybyście mieli wskazać, która z tych opisanych poniżej sytuacji najbardziej według Was przyczynia się (lub przyczyniła bezpośrednio u Was), do rozpadu, to którą byście wybrali? #pytanie

1. Zachowania defensywne, czyli zwalanie winy za wszelkie niepowodzenia, wybielanie

Jak wyżej

  • 1. Zachowania defensywe 7.0% (5)
  • 2. Pogarda 40.8% (29)
  • 3. Obojętność 32.4% (23)
  • 4. Krytyka 19.7% (14)

Oddanych głosów: 71

  • 3
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

konto usunięte via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@lezkaniebieska: osobiście na pierwszym miejscu ustawiłbym wychowanie i środowisko w którym obie osoby się obracały, zaraz potem zaburzenia z którymi mniej lub bardziej świadomie się borykają. To, co wymieniłaś za ww. autorem to tylko skutki.
  • Odpowiedz
#anonimowemirkowyznania
#tinder #zwiazki #niebieskiepaski #rozowepaski #milosc

Mam na studiach dziewczynę, zajęta, 4 lata w związku, podoba mi się, rozmawiamy codziennie, ale boję się angażować zbytnio, już lecą dobranoc, dzień dobry jakieś p------y, ale coś mnie powstrzymuje, niby na łyżwy nawet jesteśmy umówieni, a sam nie wiem co powiedzieć, bo ona niby chłopaka ma,ewidentnie mnie do dziewczyny ciągnie. I zaczyna być tak
  • 35
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

#anonimowemirkowyznania
Parę miesięcy temu pisałam tu odnośnie pewnego chłopaka z którym się spotykałam. W skrócie koleś uchodzi za podrywacza, ma powodzenie i skończyłam się z nim spotykać bo miałam wątpliwą chęć na jego zagrywki w moją stronę które potem kończyły się "Hehehe Anonka przecież to tylko takie żarciki". Plus podrywał też inne dziewczyny.

Poza tym byłam zmęczona tym że to ja muszę zawsze proponować wyjście. Tak sie dzial zycia cud, funkconowaliśmy
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@AnonimoweMirkoWyznania: przez pryzmat bycia facetem powiem tak. Dobrze że z tym pierwszym nie kontynujesz znajomości, bo pewnie zupełnie przestałby pisać po kilku nocach. Bądź po jednej.

Ten drugi zaś to niezdecydowany gość który kręci z Tobą dopóki kogoś lepszego nie znajdzie. Zerwij z nim znajomość. Jeśli faktycznie mu zależy na tobie to coś wymyśli. Jeśli nie to tylko zyskasz.

Ps. Jakbym ja usłyszał od dziewczyny coś takiego jak ty, to
  • Odpowiedz
Typ rozpamietuje lachona po kilkudniowej znajomosci. Jej wyznawal milosc jak poeta a tobie tylko takie tam. Sama pomysl czy on na prawde chce byc w zwiazku czy jestes dla niego przejsciowka
  • Odpowiedz