Nawiązując do baita/lub nie ponizej zapraszam do dyskusji.
Jak rozwiązać sprawę kiedy poznajecie się i oboje macie swoje mieszkania, na kredyt lub bez, nie ma to znaczenia. Albo w sytuacji gdy jedna osoba już ma nieruchomość, a druga dysponuje gotówką np. na wkład własny i nie chce trzymac pieniędzy w przysłowiowej skarpecie, ale chcecie mieszkac razem więc to ciężka sytuacja do rozwiązania?

https://wykop.pl/wpis/76073859/moja-dziewczyna-ma-mieszkanie-po-babci-chcemy-raze

#logikarozowychpaskow #logikaniebieskichpaskow #zwiazki
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@johnnnnn
1. Jeżeli oboje mają kredyty to każdy płaci na swój kredyt i koszty wspólne po połowie.
2. Jeżeli ktoś ma prywatne mieszkanie to druga strona nic nie dopłaca (bo niby dlaczego skoro są w związku, a nie współlokatorami?), a koszty życiowe po połowie.
3. Jeżeli ktoś ma nic, a druga strona kredyt o racie niższej lub równej średniej najmu to druga strona wg mnie powinna płacić połowę raty, bo nie
  • Odpowiedz
@johnnnnn U tego kto ma lepsze warunki. Kasa z najmu? Bez małżeństwa może tu być problem z darowiznami, więc osobiście wrzucałbym to w gotówkowy fundusz wydatków wspólnych. Przynajmniej połowę.
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

moja dziewczyna ma mieszkanie po babci. chcemy razem zamieszkać. zaproponowałem że się do niej wprowadzę i będę płacił połowę czynszu i rachunków. mieszkanie jest przestronne, niedawno wyremontowane, będzie nam się żyło wygodnie we dwoje, jest wystarczająco dużo miejsca.
ona się na mnie oburza że chce ją wykorzystać bo na pytanie co będzie z moim mieszkaniem, za ktore płacę kredyt, odpowiedziałem zgodnie z prawdą, że je komuś wynajmę. ona uważa, że powinienem jej
  • 15
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Donatello95: wszystkiego, lub przyczyn może by wiele

skarpetki - po prostu zmieniaj i pierz powyżej 40*

buty - wietrz - wystarczy rozchylić i postawić, lub odwrotnie włożyć tam papier jeśli były mokre - w papierze może być zawinięta soda, można spróbować specjalnych środków
  • Odpowiedz
Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Wykopki najwyraźniej lubią takie dyskusje, więc wrzucam post który kiedyś widziałem na FB:
Kobieta ma mieszkanie na własność, bez kredytu. Facet ma dom jednorodzinny na kredyt, nie są małżeństwem. Ustalili między sobą że zamieszkają u faceta bo będzie im wygodniej w domu jednorodzinnym. Rachunki i inne opłaty dzielili 50/50, problem był z tym jak płacić za kredyt. Różowa uważała, że nie będzie mu dopłacać do raty, bo dom jest na niego, więc
  • 12
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

zajmij się w końcu gotowaniem obiadu


@AlienFromWenus: to jakiś mit w dzisiejszych czasach, praktycznie u większości par które znam to faceci gotują i bardziej dbają o dom niż partnerki.
  • Odpowiedz
  • 1
@AlienFromWenus tak było, za każdym razem otwierałam worek z mąką i miałam pięć ciasto ale akurat mi wypomniał że nie robię i już mi się odechciało. Może jakbyś zaczęła cokolwiek dowozić zgodnie z obietnicą to by nie było problemu, uwielbiam takie p---------e "fatum bo zawsze mam już zacząć ale się dopomina".

Wywieś mu kartkę "jak alienfromwenus mówi że zrobi ciasto to zrobi, nie trzeba jej co 2 lata przypominać" ( ͡
  • Odpowiedz
Kobitki
Podziekujcie lewakom i feminazistkom ze obrzydzily poczciwym facetom pomysl brania slubu,
Bo to gorzej jak wyrok za zabujstwo w obecnych czasach,
Dlaczego??
A to dlatego ze zakladajac bardzo intensywne oszczedzanie i splate kredytu to minimum 10-15lat wyjete z zycia,

Na
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Mirki, jak się rozliczacie z różowymi za mieszkanie? Zakładamy zwykła partnerkę, a nie żonę ani narzeczoną.
Rachunku 50/50 to oczywiste, a jak podejść do raty kredytu? imo podejście typu 50% rynkowej ceny wynajmu 1 pokoju byłoby git, bo niezbyt spoko byłoby spłacać sobie kredyt hajsem różowej, jednak z drugiej strony jeśli ona nie ma swojego mieszkania to przecież nigdzie by nie wynajęła mieszkania za cenę samych rachunków xD pytanie hipotetyczne
#niewiemjaktootagowac
  • 155
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@xPekka: a jakim prawem ona ma płacic ci raty za mieszkanie jak nie macie zalegalizowanego zwiazku ? tylko niech na rachunki po polowie daje, raty to twoja sprawa
  • Odpowiedz
  • 585
@mho-muse Racja, lepiej żeby wynajęli mieszkanie u kogoś obcego, a to swoje niech mirek komuś wynajmie za 2k zł miesięcznie. Wtedy jego różowa będzie musiała płacić u kogoś obcego 50% za najem, czynsz i rachunki, ale za to będzie bardzo uczciwie xD
  • Odpowiedz
Mam syna z którym przez ostatnie 5 lat wakacje spędzaliśmy baaardzi aktywnie. W ramach wyjazdu uczestniczyliśmy zawsze w zawodach sportowych.
Na zasadzie rano start, godzina może dwie i potem wolne.
Odkąd pamiętam nie był szczęśliwy z tego powodu.
Teraz po raz pierwszy w życiu jesteśmy na wakacjach alliclusive.
Nic nie robimy, śpimy, jemy i leżymy.
Też nie jest zadowolony.
  • 99
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pojechałem sobie na kebsika ostatnio o 2 w nocy, a że była sobotnia noc to ludzie na baletach byli. I siedzę tak czekając na kebsika, a stolik dalej siedzi laska z jakimś typem, może z 25lvl max, typowy wygląd cuckolda na pierwszy rzut oka. Nie byli raczej parą i chłop taką historię opowiada tej lasce: No, że poznał tam jakąś xxx loszke z paroma tysiącami obserwujących na IG, nie pamiętam już nazwy,
  • 21
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Pastaadastra życie wśród normictwa wygląda trochę jak w Harrym Potterze. Wszystko fajnie pięknie, ale jak wypowiesz imię czarnego Pana to wszystkim o--------a.

W naszym świecie o--------a jak powiesz niewygodna prawdę, która nie pasuje do ich narracji xd
  • Odpowiedz
  • 3
@mat0707: raz mi w życiu odkąd zarabiam oszczędności zeszły do £600 i już mi się niekomfortowo żyło, mimo że mieszkałem u rodziny na pokoju, nigdy więcej tak się nie zdarzyło bo o to zadbałem i nie jestem w stanie sobie wyobrazić jak tak można żyć na dłuższą metę
  • Odpowiedz
Miałem kiedyś znajomego który mi w pubie opowiadał jak to jedna z byłych go zdradziła po czym jak się dowiedział to momentalnie ją z domu w---------ł. A jak wypił jeszcze parę piw więcej to zaczął się chwalić jakich to on "dup" nie ruchał ostatnio i nawet zdjęcia mi pokazywał, a sam był związku już kilka lat. W tamtym momencie uciąłem znajomość. ¯\(ツ)/¯ #logikaniebieskichpaskow
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach