No ale wielkość Szekspira nie opiera się na fabule, która i dzisiaj jest zazwyczaj czymś mniej lub bardziej wtórnym i powtarzającym się, tylko na wszystkim dookoła, postaciach, języku, opisach czy czym tam jeszcze (nie wiem, nie czytałem), więc jak ma być mowa o plagiacie, to wszystko by musiało być zerżnięte

Bo tak patrząc to zaraz się okaże, że większość tworów kultury to jakieś plagiaty biblii czy tam biblia też jest plagiatem
  • Odpowiedz
via Wypiek
  • 1
@solejukowski to samo masz w piosenkach. Bardziej znani kradną tekst lub muzykę od mniej znanych, ale bardziej utalentowanych. To nie jest spoko i często kończy się sprawą w sądzie i wypłaceniu tantiemów (gdy złodziej zarobił na tym miliony to ma z czego, a prawdziwy twórca i tak by tego nie zrobił, więc zadowoli się czymkolwiek) a nawet dopisaniem do listy autorów.

Tylko że Szekspir Greenowi ani nie zapłacił ani nie dopisał
  • Odpowiedz