Dawno dawno temu w jakimś podręczniku do j.polskiego z liceum trafiłem na, no właśnie? wiersz, fraszkę, opowiadanie? Jakaś w każdym razie średnio-krótszą formę pisaną. Treść traktowała o historii podmiotu lirycznego (autora?), który planował wyprawę do USA i w tym celu dał do gazety ogłoszenie, w którym szuka towarzysza, który również wybiera się do Ameryki, żeby było raźniej i bezpieczniej.
W odpowiedzi na to ogłoszenie następnego dnia zjawił się u autora jegomość, który
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Czy ktokolwiek na wykopie oprócz mnie czeka na premierę kolejnej książki z serii Kolorowa Klasyka wydawnictwa Greg?

W zapowiedziach od jakiegoś czasu widnieje Antygona Sofoklesa. Niestety okładka jak wiele w tej serii to połączenie zdjęcia i grafiki. Niby nie jest najgorzej ale nie przepadam za tym rozwiązaniem. W środku reprodukcje obrazów i rycin, plus przyjemna oprawa graficzna czyli to za co lubię i śledzę tą serię. Chyba niepotrzebnie wcisnęli tym razem jakiś
puszkapandory - Czy ktokolwiek na wykopie oprócz mnie czeka na premierę kolejnej ksią...

źródło: comment_fsYntRe6LR7G4SkjuFjzdqgkueLYPPxa.jpg

Pobierz
  • 4
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

W literaturze popularnym zjawiskiem cieszy się ukazywanie postaci ojca jako osoby godnej naśladowania, opiekuńczej i troskliwej.

Właśnie takie cechy reprezentowały zachowanie Ojca Rybaka, głównego bohatera trenu Adama Mickiewicza, pt. "Chłopi tomi".

Za każdym razem, gdy mijał ludzi bezdomnych, szeptali oni między sobą z niedowierzaniem "stary człowiek i może". I proste że mógł, jeszcze jak!

Ksiądz
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Nie jestem doktorem, ale to jak o mnie:

"Nasz dobry doktor spać się od nas bierze,
Ani chce z nami doczekać wieczerze".
"Dajcie mu pokój! najdziem go w pościeli,
A sami przedsię bywajmy weseli!"
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Od kilku dni słucham audiobooka "Ziemia obiecana" Władysława Reymonta. Dotychczas znałem tą powieść jedynie z filmu. Myślałem sobie, że została napisana pod wpływem miłości do Łodzi i tego, co się tam dzieje, bo tak rozumiałem przekaz płynący z filmu. Ale po przesłuchaniu pierwszego tomu stwierdzam że:
- Nie było chyba lepszego hejtera (nawet dzisiaj) niż Reymont.
- Nienawidził tego miasta
- Po takiej lekturze każdy trzymałby się z dala od tego miasta
- Dowala tam każdej
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Ileż człowiek stracił, nie czytając tych dawnych lektur, a jedynie korki.


@PanPoteflon: prawda ejst taka, że do niektórych lektur trzeba dojrzeć, za gówniarza pewnie by ta powieść nie zostałaby odebrana w taki sposób jak za dorosłego
  • Odpowiedz