Zima, choroby, katar i inne przyjemności w domu. W związku z powyższym przypomniałem sobie, że jako dziecko chyba byłem dość dziwny bo... lubiłem chorować. Nie mówię o sytuacji typu szpital itp. ale jakieś przeziębienie, lekka grypka, zapalenie krtani były całkiem spoko.
Po pierwsze przez tydzień nie trzeba było iść do szkoły. W domu jakoś tak milej. Mama biegała do mnie





















![Jak parodia przyszłości okazała się prorocza [eng]](https://wykop.pl/cdn/c3397993/link_1670323188T7xH3wkQ7pmAarc2q4MaRH,w220h142.jpg)




