Pamiętam jak za dzieciaka uwielbiałam zapach takiej starej biblioteki u nas na wsi. Prowadziła ją miejscowa rolniczka. Szło się do niej do domu, mówiło, że chce skorzystać z biblioteki, ona dawała sobie około pół godziny na wydojenie krów czy co tam robiła i przychodziła otworzyć bibliotekę. Pamiętam ten uderzający zapach książek od samych drzwi.
Wybieranie książek, czytanie okładek jak i zapach tej biblioteki to było jakby mistyczne przeżycie. Zawsze marzyłam, że przeczytam
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@wonsz_smieszek: zbigniew_wodecki nie żyje, nie może Cię skrzywdzić ( ͡° ͜ʖ ͡°)
Tym bardziej mam obawy ( ͡° ͜ʖ ͡°)ktoś się podszywa pod Zbigniewa i mnie ciągnie do piwnicy jeszcze.

Znalazłaś gdzieś później ten zapach czy został już tylko w pamięci?
W pamięci.
  • Odpowiedz
Ciekawe ile teraz jest kodów do #legimi wydawanych bibliotece we #wroclaw, skoro nawet pomimo tylko wydawania osobiście w trzech bibliotekach pula wyczerpuje się niemal od razu? ( ͡° ʖ̯ ͡°) Dramat, trzeba będzie zacząć opłacać abonament :/ #ksiazki Z #empikgo widzę, że jest ta sama sytuacja.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@KubaGuziq

PRL trwał od 1944 do 1989.
Kartki obowiązywały od 1976 na cukier, od 1981 na inne produkty (głównie mięsne). Chwilowo od 1952 do 1953.

Mieszkan się nie dostawało, bo nie stawałeś się ich właścicielem, ale miałes przydział na mieszkanie. Owszem, czekało się. Ale jakby na to nie patrzeć, teraz też czekasz, aż Cię będzie stać na wkład własny. No i kredyt dostajesz tu i teraz, ale spłacasz cele
  • Odpowiedz
Przypadkowo wpadła mi w ręce ta książka i jako że kilka razy widziałem, jak ktoś ją komuś polecał, to dałem jej szansę i z ciekawości zacząłem czytać, bo mimo rakowej okładki i rakowego vibe'u spis treści jeszcze jakichś uberkretynizmów nie zawierał. Nie wiem, czy cała literatura coachingowa tak wygląda, czy może to jest wyjątkowo osobliwość, ale muszę powiedzieć, że czegoś tak głupiego i szkodliwego dawno nie czytałem. Postanowiłem ostrzec, bo wiem, że
Clermont - Przypadkowo wpadła mi w ręce ta książka i jako że kilka razy widziałem, ja...

źródło: 352x500

Pobierz
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

  • 1
@programista15cm: A bierzesz pod uwagę, że można mieć w dupie "atrakcyjność", a w kwestii fizyczności zadowalać się po prostu dobrym zdrowiem? Wyobraź sobie, że można też z takim podejściem tworzyć udany związek i być atrakcyjnym fizycznie dla swojej kobiety.
A ja sam akurat żelastwo przerzucam (nie ukrywam, że dążenie do atrakcyjności to też jeden z powodów), ale nie uważam, żeby w jakikolwiek sposób było to nobilitujące i żeby każdemu facetowi
  • Odpowiedz
  • 1
@programista15cm: Wypada być dobrym człowiekiem, wypada szanować ludzi, wypada ponosić odpowiedzialność za to, co się robi, wypada zarabiać na siebie, wypada nie kraść. A budować sylwetkę (rozumiem przez to robienie czegoś więcej niż zwykłego dbania o zdrowie - dbać o zdrowie też wypada) to jedynie warto. Warto też chociażby czytać Platona, znać podstawy mechaniki kwantowej i malarstwo włoskiego renesansu, umieć naprawić sprzęty domowe, potrafić gotować - to wszystko też jest
  • Odpowiedz