Z parkingu wyjeżdżał dzisiaj dziadek Zastavie z charakterystycznymi odbojami na zderzakach. Cofając, w ogóle nie panując nad samochodem, przydzwonił w stojące za nim auto. Poczuł to na pewno. Patrząc mi prosto w oczy odjechał bez słowa. Stwierdziłem, że jakby mi ktoś wgniótł drzwi, również chciałbym mieć świadka. Napisałem kartkę, opisując na niej zdarzenie, złożyłem w kostkę i wsadziłem za wycieraczkę na przedniej szybie. Na samym środku. Było to rano, do teraz nikt
  • 5
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@zarobiona: Myślę, że ciężko o monitoring. Uliczka osiedlowa wzdłuż bloku. Po stronie bloku parkują równolegle, a po drugiej stronie uliczki prostopadle. Raczej marne szanse.

@Dzyszla: Tak też może być, choć dopiero jutro będę miał pewność.

@BeetleJuice: A żebyś wiedział, że nawet nie mrugnął!

Tacy już ludzie powinni być już eliminowani z ruchu ulicznego.
  • Odpowiedz