#suchar #kawal #pewniebyloaledobre
Facet jeździł do pracy autobusem. Wsiada do autobusu, staje obok jakiegoś typka, jadą, jadą, a ten typek sobie nuci pod nosem:
- rogacz, rogacz.
No nic, facet pomyślał, że to może nie do niego, może to jakiś wariat, może tak sobie nuci. Ale dzień po dniu sytuacja się powtarzała, jak spotykał tamtego typka w autobusie, to ten zawsze mijając go nucił sobie:
- rogacz, rogacz.
W końcu facet postanowił
@Panciu2:
Idą sobie dróżką trzej przyjaciele: miś, łoś i ryś. Ten pierwszy oznajmia:
- Wku*wia mnie to "ś" na końcu. Takie "ś" jest pedalskie, ciotowate i w ogóle!... Od dzisiaj koniec z misiem. Jestem Niedźwiedź! Bo powiadam wam:
- Kto ma "ś" na końcu, ten fujara i gej. Amen. Łoś zorientowawszy się w beznadziei sytuacji, bo wszak łoś to łoś i nic nie poradzisz, w panice szarpie za ramię Rysia:
-
Muzułmanin Ahmed zmarł i trafił do nieba. Na miejscu wita go święty Piotr:
- Witaj mój synu, proszę do środka...
Na to Ahmed:
- O nie! Nie mogę wejść do środka najpierw muszę spotkać Allaha.
Święty Piotr:
- Aaa... Allah... jest piętro wyżej.
Ahmed uśmiecha się:
- Oczywiście, że jest wyżej!
I wchodzi po schodach do góry.
Tam wita go Jezus:
- Witaj mój synu, proszę do środka...
Na to Ahmed:
-
Mosiek z Salcią ledwo wiązali koniec z końcem. Wreszcie Mosiek doszedł do wniosku, że dłużej tak się nie da i powiedział do żonki: 
- Salcie, nie ma rady, musisz zacząć zarabiać na ulicy. 
Salcia po pierwszym dniu wróciła skonana do domu, oddała mężowi 507 zł i położyła się, żeby odpocząć. 
Mosiek liczy, liczy, wreszcie zdziwiony mówi: 
- Salcie, ja wszystko rozumiem, ja rozummiem te 500 zł. Ale skąd te siedem ?? 
Salcia
Pewne małżeństwo miało problemy z zajściem w ciążę. Pojechali do USA, do najlepszego specjalisty ginekologa-położnika. Niestety, żadne z nich nie znało angielskiego. Specjalista dał im jednak na migi znać, że się mają wziąć “do roboty” i to od razu, w gabinecie. Początkowo nieśmiało, ale po chwili rozkręcili się na dobre. Doktor przygląda się ze wszystkich stron i nagle mówi "Stop!". Wypisuje coś i wręcza im karteczkę.
Po powrocie do kraju mąż poszedł
Najnowsze nagłówki z Cebulaków:

- "BYŁO TYLE WÓDKI I KIEŁBASY, ŻE NIE MIELIŚMY GDZIE WŁOŻYĆ WALIZEK". MŁODZIEŻ OPOWIADA O STRAŻACKIM OBOZIE.
- SKACOWANY POLAK PRÓBOWAŁ ODKURZACZEM NAPOMPOWAĆ KOŁA W SAMOCHODZIE.
- 15-LATEK PODPALAŁ LAS, BO LUBIŁ DŹWIĘK SYREN.
- PRZYSZLI NA KOMENDĘ, ŻEBY ZGŁOSIĆ ZAGINIĘCIE SYNA. ZOSTALI W ARESZCIE, BO BYLI POSZUKIWANI.
- ZOSTAŁ WYRZUCONY Z BARU. UKRADŁ KAKTUSA I KRZESŁO.
RADNY CHCE "KOŚCIELNEJ" LINII AUTOBUSOWEJ. Z ROZKŁADEM JAZDY WEDŁUG MSZY.
-