Treść przeznaczona dla osób powyżej 18 roku życia...
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

To nie był zwykły dźwięk. Nie ten trzask.

Brzmiał jak pękające ludzkie kości. Jak kręgosłup łamany pod ciężarem zbyt wielkim, by go udźwignąć. Tak właśnie pękało włókno węglowe w Titanie - pod naporem tysiąca ton wody, w miejscu, gdzie ciemność miała smak i zapach.

W środku ktoś wstrzymał oddech. Może Rush. Może któryś z pasażerów. Ktoś zacisnął palce na uchwycie. Czuł, jak kabina drży, jak napięcie w węglowych naczyniach wzbiera, aż wreszcie pęknie.
Słyszeli to.
ntdc - To nie był zwykły dźwięk. Nie ten trzask.

Brzmiał jak pękające ludzkie kości....
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Pojawiła się dość wiarygodna teoria że problemem mogłby być korki parowe w liniach paliwowych. Samolot stał wiele godzin przed lotem na parkingu a tego dnia było wyjątkowo ciepło 39 C. W przewodach paliwowych pojawiły się bańki z parami paliwa. Normalnie pompy paliwa tłoczą je i zgniatają te bańki, ale tutaj było coś nie tam z pompami. Póki samolot sunął po pasie paliwo płyneło, ale gdy dziób poszedł w górę po rotakcji baniki
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach