Denis Urubko samotnie opuścił obóz, bez wiedzy kierownika wyprawy

Cytują Polski Himalaizm Zimowy:
"W dniu dzisiejszym Denis Urubko bez poinformowania naszego zespołu opuścił bazę by podjąć prawdopodobnie próbę wejścia na szczyt.

Wyprawa działa zgodnie z założonym planem, który przewidywał przygotowanie ataku szczytowego na początku marca.

Dzisiaj do jedynki wyszedł zespół Maciej Bedrejczuk i Marcin Kaczkan. Jutro przeniosą obóz drugi z 6500 na 6700. Jutro z bazy wychodzi kolejny zespół, Marek Chmielarski oraz
24.02.2018 c.d.

W dniu dzisiejszym Denis Urubko bez poinformowania naszego zespołu opuścił bazę by podjąć prawdopodobnie próbę wejścia na szczyt.

Wyprawa działa zgodnie z założonym planem, który przewidywał przygotowanie ataku szczytowego na początku marca.

Dzisiaj do jedynki wyszedł zespół Maciej Bedrejczuk i Marcin Kaczkan. Jutro przeniosą obóz drugi z 6500 na 6700. Jutro z bazy wychodzi kolejny zespół, Marek Chmielarski oraz Artur Małek z zamiarem aklimatyzacji w obozie C3 na wys.7200m .
Pobierz
źródło: comment_fkaFesnqnyJeLkYiDHyjwlNEGDNKk46t.jpg
Niżej padło pytanie o finansowanie wypraw.
Polecam zapoznać się z tym jak finansowane były wyprawy w okresie złotej ery polskiego himalaizmu. Głównie prace na wysokości (konserwacja kominów) i handel (wozili towary, którymi handlowali na wyprawach i ewentualnie przywozili coś co mogli sprzedać w kraju).
Tutaj można przywołać słowa śp Kukuczki z domowego wideo, kiedy syn stłukł kryształowy wazon.
,,Za taki kryształ to ja mam tydzień życia w hotelu w Katmandu''
#k2dlapolakow
@Ekspert_z_NASA: rozmawialem z wieloma ludzmi ze „zlotego okresu” polskiego himalaizmu i ze smiechem mowili ze najwiecej wyksztalconych ludzi pracowalo wlasnie na wysokosciach. Doktorzy, doktoranci, magistrzy. Kasa byla lepsza niz gdzie indziej i „dorywcza”, wiec mozna bylo duzo zarobic a pozniej uciec w gory.
"Podczas jednego z obozów wspinaczkowych w Karakorum pojechaliśmy w rejon K2.
Dotarliśmy pod ścianę. Nasz instruktor (jako, że byliśmy przygotowani na wyprawę pod każdym względem) zaproponował, żebyśmy sobie strzelili po jednym - "żeby nam się ściana trochę położyła - będzie się lepiej wchodzić". Towarzystwo nie namyślało się długo i zaczęli "kłaść ściany" dosyć intensywnie, z czasem flaszki zaczęły topnieć jedna po drugiej i skończyło się na kompletnym uboju. Gdy grupa ocknęła się
#k2dlapolakow

Opowiedz o swoje aklimatyzacji, aktualnej formie. Mieliśmy informacje, że Denis jest szybki, a ty próbujesz utrzymać jego tempo i nie jest to łatwe :).

Tak to trochę wygląda… Dla mnie było to tak naprawdę dopiero drugie wyjście powyżej bazy. Jestem bardzo zadowolony, że udało mi się osiągnąć te 7200, 7400 m i przenocować wysoko dwie noce. To daje bardzo dobrą aklimatyzację. Wiadomo, że Denis jest supermocny i superszybki. Ja co najwyżej