@lorquu: mogę się założyć, że ta "inicjatywa" nie wyszła od samego Janusza tylko od jego żony. "Panie Prezesowe" to zawsze był największy rak małych biznesów.
  • Odpowiedz
@Serylek: Ale janusz to Ty dzwonisz...

Cos Ci sie nie do konca poukladalo. Jasne ze szkolenia sa ok. Tylko ze do pracy to przychodzisz pracowac a nie sie uczyc.

Mamy tak gowniany kodeks pracy ze pracownik moze rzucic papierami kiedy chce, pracodawca juz tak nie do
  • Odpowiedz
chyba udało mi się wychować kierasa ( ͡° ͜ʖ ͡°)
parę tygodni temu był na ulopie, podziała sie jakaś pierdoła która mogła poczekać i na następny dzień się pyta czemu nie zadzwoniłem to mu wytłumaczyłem że urlop to świętość, a to mogło poczekać. W środę też był na urlopie i jedna rzecz się p------a i faktycznie musiałem się z nim skontaktować, to najpierw mu napisałem smsa czy ma
  • 1
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Spór o nazwę firmy. KRADZIEŻ praw do marki. Znak towarowy - czy wystarczy go zastrzec, aby wygrać?

https://www.youtube.com/watch?v=R90laFm73rA&list=PLEY-zSsDUaSjEOsIljOLgtRE4KgFCAJxw

Kiedy na horyzoncie pojawia się spór o prawa do marki, firmy często zastrzegają znaki towarowe. Konflikt staje się bodźcem o zadbanie o swoje interesy. Pój biedy, jeżeli zgłoszenie zrobiłeś ty. Gorzej, jeżeli wyprzedził Cię z tym konkurent. W nagraniu opowiadam historię sporu o prawa do marki, który toczy się już 7 lat.

Ktoś
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

Potrzebuję dobrej firmy, która w moim imieniu dojedzie mojego byłego pracodawcę. Firma, w której miałem nieprzyjemność pracować leci w kulki i z ostatnich 2 tygodni pracy nie policzyła mi nadgodzin, których swoją drogą wyszło nie mało.
Na payslipach pusto, same kontraktowe godziny.
Manager umywa ręcę chociaż przyznał że pracowałem i mam świadków.
Biuro mnie zbywa już od ponad 2 tygodni, infolinia z hindusami, kto to przeżył ten się w cyrku nie śmieje.
  • 6
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@majkelunio!mój szwagier miał wyrok sądowy a o sprawie, w której został oszukany przez byłego pracodawcę był nawet reportaż w TV i gość do tej pory nie odzyskał kasy - co najmniej dwa lata.
  • Odpowiedz
Jak czytam jak część z was pisze że pracuje po 10 czy 12h to mam takie, ee ale jak to 12h, gdzie czas na życie, ja po 6h odczuwam przeciążenie już xD

#praca #januszex
#pracbaza
  • 7
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@Serylek: jak mialem 20 lat to i 14-16h zasowalem. Tak zycia nie bylo. po pracy zjesc wykapac sie i spac i tak w kolko. Padalem na pysk po robocie, ale dzwigalem stal i na budowie robilem. Na szczescie tylko chyba 3 miechy. Moze bym wytrzymal 6 max. Teraz 8h to meka w jakims magazymie czy cos. A zapowiada mi sie magazyn 8h a pozniej deliwerka 5-8h (
  • Odpowiedz
Tak patrzę na ludzi w moim otoczeniu i odechciewa się wszystkiego. Albo ktoś wegetuje w #januszex i żyje w starym domu, albo ktoś pracuje na 2-3 etaty tylko po to, żeby wykończyć dom, postawić jakiś budynek-schowek (rowery, narzędzia) i nie ma czasu zadbać o ten dom.
Czy naprawdę tak to musi wyglądać, że osoba potrzebna do działania społeczeństwa (wyższe wykształcenie, liczne szkolenia) razem z małżonkiem nie mogą na 2 etatach
  • 9
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach