2020 mogę dostać za ~210k z przebiegiem 40kkm
szkoda że przedlift, bo bez nowego infotainment i wzmocnionej chyba skrzyni. Ale za to nie ma kretyńskich dotykowych przycisków na kierownicy. Niestety ma cyfrowe zegary.
5 litrów, silnik raczej bezproblemowy, ostatni w swoim rodzaju i mocno dopracowany przez lata. Ładny sleeper bez złych kątów. Nie za duży, nie za mały - w sam raz. Cięższy od stelvio QV, ale nie kupię przecież następnego





















Wybierajcie i swój wybór uzasadniajcie:
Chevrolet Corvette C1 1962
Tak na prawdę większość jak nie wszystkie auta które kiedyś były normalne a teraz są rzadkie i są wystawiane po 30-100k są warte tyle co kg na złomie.