Zdaję sobie sprawę, że obecnie jest epidemia i turystyka umarła, jest mniej pracy. Dlatego chciałbym dowiedzieć się, jak było przed i jak będzie prawdopodobnie za 2 lata :)

1. Jak wygląda kwestia wizy/ubezpieczenia(zdrowotne)/pozwolenia na pracę?
2. Jakie są koszta wynajmu pokoju(od-do)? I czy naprawdę jest o to tak ciężko?
3. Ile kosztuje jedzenie „studenckie” (ryż, warzywka na patelnię, jajka, nabiał) takie podstawowe rzeczy?
4. Czy pracując w jakiejś podstawowej pracy na cały etat
  • 8
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

1. Jeśli nie przeniesiesz ubezpieczenia z pl to należy ci się ono po pół roku pracy.
2. 60-120k
3. Myśle, ze jedzenie nie jest jakieś szalenie drogie, żyjąc tu może pierwszy miesiąc będziesz skromniej jadł. Często w pracy jest wyżywienie, darmowe bądź za niewielka opłata.
4. Wszystko zależy od twoich wydatków.
5. Myśle, ze 10-15 k zł to takie minimum, szczególnie ze praca już nie leży na ulicy.
6. Sezon nie jest lepiej płatny, płaca lepiej
  • Odpowiedz
@Matemit: 1. To co wyżej + polecam też wykupić jakieś NW czy coś takiego, ogólnie służba zdrowia jest polprywatna i wszystko poniżej chyba 50k płacisz sobie sam, ale dużo rzeczy się załatwia i tak za darmo (np recepty na telefon+ odbiór w aptece)
2. W stolicy najdrożej, za pokój jak już pisali 60k+++, potem Reykjanesbaer i Akureyri gdzie za 45k da się coś ogarnąć, reszta to już totalny random. Ja
  • Odpowiedz
jakie są minusy mieszkania q takim miejscu?


@MLeko29: jak chcę lecieć do Europy to muszę najpierw dostać się do Reykjaviku no a potem cała Europa i Ameryka jest w zasięgu. Dotarcie to dwie opcje, abo lot wewnętrzny krótki bo tylko 45 minut ale zimą duże ryzyko związane z częstymi wichurami i intensywnymi opadami śniegu które powodują odwoływanie lotów. Druga opcja to dojazd samochodem i tu zależy jakim samochodem się wybieramy.
  • Odpowiedz
@Moon_Dancer: Miałem okazję poznac kilka rodzin Szwedów z pokolenia naszych rodziców. Tak jak oni mi to przedstawiali, to polowania są tam bardzo popularne, wręcz wszechobecne, szczególnie w północnej części kraju. Wynika to z ogromnych przyrostów populacji łosia, która musi być kontrolowana, jeżeli nie chcą mieć z nimi problemów w miastach i na drogach. Nawet częstowali kotletem z łosia ( ͡° ͜ʖ ͡°)
  • Odpowiedz