Dobra Mirki szybki updatowy wpis - wczoraj skończyliśmy kwarantannę w Indonezji. Cały proces od wyjścia z lotniska przebiegł bardzo lajtowo i w zasadzie można powiedzieć, że jest to więcej wyciągania kasy od turystów, aniżeli bezpieczeństwa. Po drugim albo trzecim dniu (po pierwszym teście) wychodziliśmy już na miasto, bo w zasadzie nikt tego zbytnio nie pilnował. Hotel zamówiliśmy bez żadnego posiłku, żeby było taniej (a żarcie zamawiać z apek), a w sumie dostaliśmy śniadania xD
Pierwsze wrażenia z Indonezji:
Mega pozytywne ogólnie. Ludzie mega przyjaźni, nie ma vibu jak w innych krajach SE Asia, że chcą orżnąć. Każdy chce sobie z tobą robić zdjęcia, a jeden chłopak mnie nawet po jego zrobieniu całował w rekę (serio XDD). Po angielsku można się dogadać naprawdę nieźle. Żarcie bdb, ale brakuje mi warzyw, więc mimo wszystko Wietnam pod tym względem lepszy. Sama Jakarta zasmogowana i nie ma praktycznie niczego do zobaczenia, ale jest znacznie bardziej rozwinięta od Ho Chi Minh City w Wietnamie. Białych turystów absolutne zero, dziś widzieliśmy pierwszych i byli to Polacy XD
















Dziś na Bali jest Nowy Rok według kalendarza balijskiego - Nyepi czyli tzw. Dzień Ciszy. Obowiązuje zakaz rozpalania ognia, podróżowania (nie można wychodzić na ulicę) i pracy od godziny 6 rano do 6 rano dnia następnego, a w domach można zapalić tylko trochę światła. Nie działa internet mobilny, żaden sklep czy dostawa jedzenia, a międzynarodowe lotnisko jest zamknięte. Nawet bankomaty nie wydają pieniędzy! Normalnie w dzień poprzedzający Nyepi odbywają się głośne procesje, a wierni noszą ogromne wizerunki demonów, ale ze względu na covid, w tym roku takowe wydarzenia nie mają miejsca.
Według wierzeń, po 2 dniach głośnych parad i celebracji, trzeci dzień (Nyepi) ma stworzyć wrażenie, że wyspa jest opuszczona i dzięki temu złe duchy nie będą nawiedzać wyspy, ponieważ będą myślały, że jest niezamieszkała.
Dzień
źródło: comment_1615724742PDDKfBs6TI8TxyA6xRxrFB.jpg
Pobierz