#azja #indonezja #ciekawostki #sennajawie

Parę słów o indonezyjskich nazwiskach.

Indonezyjskie nazwiska są niezwykłe ponieważ system ich nadawania i dziedziczenia nie został do dziś ustandaryzowany i różni się w zależności od regionu kraju, grupy etnicznej lub powiązań klanowych.

Oficjalnie
  • 14
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

@kotbehemoth: Pomimo dużej społeczności muzułmanów to w Indonezji nie stosuje się zapisu bin + imię ojca. W ogóle arabskie imiona jak Abdul czy Muhammad nie są popularne a jak ktoś je wybiera swoim dzieciom to nadaje się je jako drugie, dodatkowe imię. Zamiast tego bardzo popularne wśród muzułmanów są imiona jak Sri czy Dewi wywodzące się z hinduizmu, co często bywa powodem sporów między twardogłowymi konserwatystami którzy wzywają do porzucania
  • Odpowiedz
@WegierskiAzbest: akurat przyjechaliśmy do tego kompleksu do ich bungalowa i tak się trafiło, że dali nam dobrą cenę na willę. Generalnie teraz Bali jest puste i pomimo, że nigdy nie widziałem Bali przed pandemią, to jestem przekonany, że bardzo bym nie polubił typowego Bali (teraz jest przyjemnie). Ta wyspa kompletnie nie ma takiego vibe jak Bangkok czy HCMC.
  • Odpowiedz
Nie wiem dlaczego nawet drobnica z Chin jest droższa, ale na elektronikę są wysokie podatki.


@piotrek39: Na wszystkie produkty importowane z chin, od ciuchów poprzez elektronikę, a kończąc na sprzęcie kuchennym są wysokie podatki. Ma to na celu ochronę lokalnego rynku, by bardziej opłacało się produkowwć te rzeczy w Indonezji niż je sprowadzać. Z kolei na niektóre produkty np. narzędzia i sprzęt ogrodowy obowiązuje całkowity zakaz importu i rząd zdecydował
  • Odpowiedz
@piotrek39 W ciągu ostatniego roku w Indonezji zaliczono wiele wpadek i pomyłek, a ta jest jedną z nich. Co nie zmienia faktu, że liczba zarażonych jest mniejsza niż w Polsce, a w wielu miastach zamyka się szpitalne tymczasowe, bo liczba zakażonych spada od stycznia. Czyli pomimo takich błędów jak w tym artykule udało się jako tako opanować epidemie
  • Odpowiedz
Smutny finał poszukiwań indonezyjskiego okrętu podwodnego. W sobotę oficjalny status KRI Nanggala-402 został zmieniony z "zaginionego" na "zatopiony".

Póki co odnaleziono sześć fragmentów okrętu. Znajdowały się one w miejscu, w którym głębokość morza sięga 850 metrów, co - zdaniem władz - czyniłoby ewentualną ewakuację z zatopionej jednostki bardzo trudną. Wcześniej wspomniano też o tym, że okręt był przystosowany do przebywania maksymalnie na głębokości 500 metrów.

Wciąż nie potwierdzono losu 53 - osobowej załogi okrętu.
  • 2
  • Odpowiedz
  • Otrzymuj powiadomienia
    o nowych komentarzach

via Wykop Mobilny (Android)
  • 1
@Orientalista: trzymam kciuki byś poinformował mnie, leniwca gdy już przyczyny zostaną poznane.
Smutek wielki czuję gdy tak myślę co musiało się dziać w te kilka chwil "przed". Tak na pokładzie jak i w głowach załogi.
  • Odpowiedz
@pawelpaweld: Poinformuję na pewno. Smutne to strasznie faktycznie... Dochodzenie już rozpoczęli, ale to pewnie minie jeszcze trochę czasu, zanim coś konkretnego ustalą. Póki co informowali tylko, że to raczej nie był błąd ludzki, bo załoga zachowała wszystkie procedury i robiła wszystko prawidłowo - ale wiadomo, różne rzeczy mogą wyjść w śledztwie.
  • Odpowiedz
@Azaajaszz: Morze jest wielkie, a okręt mały ( ͡° ͜ʖ ͡°) Nie no, zależy pewnie jak duży obszar jest do przeszukania, bo np. jak malezyjskie linie lotnicze zgubiły samolot w 2014, to tam do przeszukania był chyba obszar od Indonezji praktycznie po Afrykę.
Ale też mnie to ciekawi, że przy dzisiejszych technologiach łączności i namierzania okręt może tak po prostu zniknąć.
  • Odpowiedz