Jak co wieczór, naszło mnie na przemyślenia. Tym razem dotyczące Trzeciego Oka. Powiedzie, bujda na resorach. Też tak myślałem, aż doszedłem do punktu gdzie jestem teraz.
Ale zacznijmy od początku. Od zawsze byłem ateistą. Wychowany w takiej rodzinie, zawsze podchodziłem do boga i wszystkiego co nad przyrodzone z wieeelkim dystansem. Religia to





















Tym razem będzie to: Galungan. Dni, tak, dni. Nie dzień. Dni. Nie kilka. KILKANAŚCIE. W których świętuje się zwycięstwo dobra (dharma). Święto, według wierzeń, kiedy duchy nawiedzają ziemię. Ale to szczegóły, jak kto będzie chciał się zagłębiać w wierzenia, to sobie doszuka.
Co mnie ciekawi to fakt jak oni się przygotowują do tychże świąt.
3
źródło: comment_twc5OFS4MbEBvaXK75M718WFyCtQ8z6o.jpg
Pobierz