W nawiązaniu do wczorajszej debaty na #kanalzero Nie wiem co będzie za rok z cenami mieszkań na wtórnym, ale jestem pewien, że czy wejdą dopłaty do kredytów czy nie wejdą, to i tak w dużych miastach na pierwotnym ceny będą wyższe co najmniej o inflację. Obstawiam widełki wzrostu na minimum 5-10%. Małe mieszkania jak zwykle zdrożeją bardziej. Jeżeli nie będzie MNS, to mieszkania będą się najwyżej trochę dłużej sprzedawać, ale o spadkach
od 5 lat ciężko sobie wyobrazić, ale jakoś nie ma. Korekta będzie może za 25 lat, jak juz te mieszkania nie będą nikomu potrzebne. Póki jest jeszcze pula osób potrzebujących mieszkania, to inwestorzy, deweloperzy i flipperzy będą z tego korzystali i będą ich doić ile wlezie.


@Cumulonimbus_Capillatus-32: mieszkania wzrosły od 2010 do 2019 roku o 15% przy inflacji ok.20%. Od 2020 do 2024 ok. 60% przy inflacji 33.94%. Jakby nie wojna
  • Odpowiedz
@jast odpowiedz jest prosta - religijny fanatyzm. Wśród Izraelitów były frakcje stawiające na asymilację z kulturą hellenistyczną/rzymską, ale więcej było radykałów dla których kompromisy z poganami i niewiernymi nie były możliwe.
  • Odpowiedz
@Karl_Tofel: Akurat w takiej Aleksandrii też dochodziło do ostrych sporów z ludnością helleńską ciągnących się dekadami (już nawet cesarz Klaudiusz przy okazji tych sporów miał apelować do żydów aby zaprzestali "szkodzenia na świecie") a za Trajana też wybuchło w Cyrenajce powstanie które rozszerzyło się na Egipt. Po prostu w Judei procent żydów był większy niż w innych regionach, więc naturalnie tam rozruchów było więcej.
  • Odpowiedz