#grzyby #grzybobranie Dziś bez szału, ale za to same malutkie, swieżutkie - takie do jedzenia, nie suszenia ;) Akurat do zdjęcia ustawiły się te większe, ale tak to taka drobnica, że wiadro na prawdę sowicie ubite ;)

Głównie sitaki i bagniaki. Ale jest też piękny kozak, garstka opieniek(jeszcze kilka dni trzeba poczekać na wysyp), kilka małych borowików i kilka podgrzybków. Zbierałem głównie takie malutkie, śliczniutkie. Potem doszło jeszcze do 3/4 wiaderka, bo
Pobierz
źródło: comment_DubKD4qMI5YJSeS1qWTcy2qhbHc7viLO.jpg
Mirki ratujcie. Byłem na grzybach w pobliskim lesie i udało się niecały koszyk uzbierać (mało, ale w niedziele planuje gruuuby wypad po wuchte grzybów - poznańska gwara jak ktoś nie kuma, znaczy się wuchta=dużo), a teraz mam problem, bo nie wiem co z grzybkami zrobić. Część wiadomo, ususzę, cześć chciałem zamarynować ale potrzebny jakiś fajny przepis, może macie? Ale ale, jakieś fajne przepisy polecacie aby #grzyby jakoś smacznie przyrządzić?

#pytanie #gotowanie #
@Aerials: Ja wyznaję zasadę złów i wypuść, nie zabieram ryb do domu, a oba przykłady które Ci podałem niewiele mają wspólnego z ślęczeniem kilku godzin w ciszy, jeśli będziesz miał kiedyś okazję wybrać się na spinning lub (szczególnie) na rejs wędkarski po Bałtyku to zaryzykuj :)