Mam wykupione wakacje w połowie czerwca na Rodos. Z tego co widzę, Grecja dobrze sobie radzi z pandemią, a przy otwarciu granic zapewnie nie będzie mowy o odwołaniu wycieczki. Biura podróży przy otwarciu granic będą pewnie tylko myśleć o $$, a sama Grecja jak najszybciej będzie chciała odnowić swoje niemałe źródło dochodu, czyli turystykę.
Z żoną z góry zakładamy, że w tym roku wypoczynek za granicą odpuszczamy.
Chciałbym poznać Wasze zdanie,























wyjazd w połowie czerwca brzmi nieco nierealnie, gdy wszystkie lotniska są zamknięte a jesteśmy dopiero na krzywej wznoszącej epidemię, a do tego coraz więcej państw wprowadza obowiązkowe 14-dniowe kwarantanny ( ͡° ͜ʖ ͡° )つ──☆*:・゚
ale jak